wtorek, 30 grudnia 2014

Moje przemyślenia

Chyba nigdy nie kochałam nikogo z wzajemnością. Zastanawiam się co to znaczy kochać. Jak zachowywać się powinno wobec osoby którą się kocha? Cóż ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie. Oczywiście gdy kogoś kochasz to myślisz o nim bezustannie, chcesz go całować przytulać, być blisko. Chcesz przychylić mu nieba. Mówisz mu górnolotne słowa. Ze będziesz na zawsze. Że nigdy nie opuścisz. Że zrobisz wszystko by tą osobę uszczęśliwić. A gdy przychodzi co do czego to Zapominasz o tej osobie przy przyjaciołach, złościsz się o to, że ona poświęca Ci za mało czasu podczas gdy ty robisz to samo. Po jakimś czasie nudzi Cię związek, chcesz się uwolnić. I wtedy wszystko się kończy. Czy kochajac kogoś można go zostawić. Przecież miłość jest wieczna. Czy kochając kogoś można stawiać mu warunki i ultimatum. Przecież kocha się za nic. Na czym więc polega miłość. Według mnie chodzi o to by być razem a jednocześnie zachować indywidualizm. By wspierać się w chwilach trudnych. By pomagać sobie. Rozumieć błędy. Miłość objawia się w zwykłych gestach. W pomocy przy pracy, w spojrzeniu, w delikatnym pocałunku. W tym, że tęsknisz, ale pozwalasz odejść tej osobie by spełniala swoje marzenia. W tym, że choć porządasz, to zachowujesz czystość. Miłość wymaga poświęceń. I te gesty są o wiele bardziej romantyczne niż   najpiękniejsze zachody słońca, czy najbardziej wyszukane słowa.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kreatywny sylwester

Już za niedługo jedna z najlepszych nocy w roku - sylwester :) Każdy chce by ten wieczór, tak wyczekiwany, tak planowany nie był nudny. Jak to zrobić?
Można zrobić imprezę tematyczną. Lata 50. hipisi, rock, Bollywood, co tylko przyjdzie do głowy.Możesz też po prostu powiedzieć, że urządzasz bal przebierańców i poprosić o przebranie za kogokolwiek :) Można też urządzić bal maskowy :) Warto też zadbać o przekąski, np babeczki z zabawnymi ozdobami z lukru, lub kanapki wycinane w różne wzory (posłuż się foremkami do ciasteczek). Warto też zrobić jakieś pomysłowe, ale niezbyt czasochłonne ozdoby. Serpentyny i balony to tradycja. Ale można narysować markerem zabawne buźki na balonach, albo zrobić ozdoby w ciekawych kształtach, ozdobić słomki do napojów w kształt wąsów, kupić balon wypełniony konfetti i w chwili gdy zacznie się nowy rok przebić go. Albo zrobić rożki na słodycze.Bardzo fajnym motywem są życzenia noworoczne (np. plakat), zegary, gwiazdy i cyfry nowego roku. No i brokat. Blask jest wskazany :)  Fajnie jest też zrobić nastrój za pomocą lampek choinkowych (może też być choinka jeśli ciągle stoi :p) lub świeczek.
Jak już są przygotowane dekoracje,należy zadbać o rozrywki. Bardzo fajne są różne gry towarzyskie. Kalambury, butelka na pytania (albo pocałunki, jak wolicie :p) papieroski, taboo, skojarzenia, bierki, karty i wiele, wiele innych.
Można też znaleźć jakieś fajne filmy (najlepiej komedie) i pooglądać.
Fajnie jest też porobić losy z imionami uczestników, osobno dziewczyn i chłopaków. Goście tańczą z osobami, które wylosują

Pomysłów jest tyle  ile głów. Także niech to będzie kreatywny sylwester a także cały rok :)












Recenzja filmu "Służące"




 Lata 60. XX wieku, to czas segregacji rasowej, gdzie dominował biały separatyzm polegający na oddzieleniu życia białych i kolorowych. Powstawały osobne szkoły, szpitale i inne instytucje.  Jest to wyraźnie zaakcentowane w filmie.Toalety czy taksówki tylko dla białych ludzi to podkreślenie silnej separacji ras. Paradoksalnie w domach białych ludzi pracowały czarne sprzątaczki, nianie, kucharki i gospodynie. Choć dorośli byli bezuczuciowi dla  pomocy domowej, to białe dzieci miały częstszy kontakt z czarnoskórymi nianiami i silniejsze więzi niż ze swoimi rodzicami. Oczywiście były potem zrywały te więzi pod wpływem rodziców, jednakże niektóre nawet w dorosłym życiu nie pozbywały się tych uczuć. Jedną z takich postaci jest filmowa Eugenia "Skeeter" Phelan początkująca dziennikarka, która żywi silne uczucia do będącej niegdyś jej nianią czarnoskórej staruszki. Eugenia z pomocą dwóch służących spisuje liczne historie czarnoskórych kobiet, które pod uśmiechem i wyciągniętymi do pomocy rękami skrywają nienawiść do swoich bezlitosnych pracodawców. Nienawiść do której mają powody.
Film nie zawiera nagłych zwrotów akcji, jednakże nie jest to potrzebne, bo zachwycająca  i pochłaniająca bez reszty jest gra aktorska. Opowiedziana jest historia kobiet. I jest to pole do popisu aktorek. Nagrodzone Oskarami Viola Davis i Octavia Spencer  oraz wiele innych nadają charakteru temu filmowi.
Oprócz tego film jest przyjemny w oglądaniu, z akcentami  humorystycznymi, pomimo głębokiego tematu jaki porusza. I to jest właśnie w nim najbardziej ujmujące. Wywołuje śmiech, wzruszenie, ciekawość a przede wszystkim refleksję. Tate Taylor doskonale zaprezentował to zagadnienie. Film nie przytłacza jednocześnie wywołując uczucia. Zaprzyjaźniamy się z bohaterami i nie chcemy oderwać się od ekranu.
Jest to produkcja zdecydowanie godna polecenia :)

 

niedziela, 28 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014:)









Hej kochani :)

   Jeśli chodzi o tego bloga, to był wspaniały rok :) Bardzo się cieszę, że go założyłam i że tak wiele osób go odwiedziło. Bez was ten blog nie miałby sensu. Motywujecie mnie wchodząc na tę stronę i zostawiając komentarze. To dla mnie wiele znaczy <3

Na początek trochę statystyk:

Liczba postów: 91
Liczba odwiedzin: 6535
Średnia odwiedzin dziennie: 40
Liczba obserwatorów: 13


Jeśli chodzi o moje życie, to ten rok był taki średni. Zdarzały się kryzysy ale także dobre chwile. Moja przyjaciółka przyszła do internatu, miałam wspaniałe ferie, spędziłam cudowny czas z chłopakiem, z którym właściwie nie byłam, ale nie żałuję tego czasu. Był wspaniały. Wakacje były całkiem niezłe, wtedy powstał ten blog :)
 Gorszych chwil też było trochę, ale nie chcę ich wspominać ;)

A jeśli chodzi o postanowienia noworoczne to mam ich niedużo:

1. Ograniczyć jedzenie słodyczy
2. Dbać o zdrowie
3. I najważniejsze: zmienić swoje nastawienie do ludzi, być milszą i mniej impulsywną.

Mam nadzieję, że wy też będziecie dobrze wspominać ten rok i że dotrzymacie swoich postanowień noworocznych. Życzę wam, aby rok 2015 był dla was szczęśliwy, pełen pięknych chwil, kreatywnych pomysłów i nowych postów :*

Pozdrawiam Wszystkich blogerów, obserwujących i nie tylko :)


HAPPY NEW YEAR !!!








sobota, 27 grudnia 2014

Recenzja filmu "Gwiazd naszych wina"




Wczoraj oglądałam film "Gwiazd naszych wina" i jestem pod wrażeniem. Książkę zamierzałam przeczytać przed filmem (zawsze tak robię), jednakże wyszło inaczej. Nie mogę porównać filmu do książki, ale moja siostra twierdzi, że jest równie dobry.
  Hazel choruje na raka tarczycy w czwartym stadium. Dzięki lekowi nowej generacji może funkcjonować, jedynie ciąga za sobą butlę tlenową. Świadomość nadchodzącej śmierci oraz monotonność życia przyprawiają ją o stan podobny do depresji. Lecz wkrótce na jej drodze pojawi się ktoś, dzięki komu zacznie żyć na nowo.
  Co urzekło mnie w tym filmie? Naturalność głównych postaci. Głęboka historia nie ubierana w górnolotne słowa, ale opowiedziana przez zwyczajne, proste gesty. Dzięki temu prawdziwsza i bardziej ujmująca za serce. Bohaterowie nie chcą litości, nie zadają pytań "dlaczego ja?". Starają się cieszyć każdym dniem i jedyne czego pragną to jak najwięcej czasu. Film skłania do refleksji i zawiera przesłanie. Pokazuje miłość taką jaka jest naprawdę. Piękna w swojej prostocie. Oparta na szczerej przyjaźni. Pełna akceptacji siebie nawzajem. Trwająca mimo wszystko. Po obejrzeniu poczułam pretensję do samej siebie. Czemu zamartwiam się niepotrzebnymi rzeczami? Ludzie, którzy są w o wiele trudniejszej sytuacji niż ja już dawno odkryli pewną prawdę. To czy twoje życie będzie piękne czy nie, to czy ktoś cię zapamięta czy nie zależy tylko od ciebie.  Tylko ty sam masz na to wpływ. I tą właśnie prawdę przekazuje film i książka "Gwiazd naszych wina"
  Wielu krytyków uważa, że ten film to zwykły wyciskacz łez. Jednak ja sądzę inaczej. Porównując go do innych tego typu filmów, np. "If I stay"- pomimo ich piękna - trzeba przyznać, że "Gwiazd naszych wina" się wyróżnia. Dlatego warto obejrzeć ten film i przeczytać książkę.

czwartek, 25 grudnia 2014

Wesołych świąt !

Sorki że dopiero teraz. 

A więc wszystkim moim czytelnikom, wszystkim blogerom i każdemu chcę życzyć radosnych, spokojnych, pełnych miłości świąt Bożego Narodzenia. Niech to będzie wspaniały czas. Niech kolęda rozbrzmiewa w waszych sercach przez cały rok, a nowo narodzony Jezusek niech was obdarzy miłością  i pokojem. Życzę wam szczęścia, zdrowia, i wytrwałości w dążeniu do celów. Aby każdy z was doceniał to co ma i umiał się tym dzielić. Abyśmy byli dla siebie nawzajem serdeczni i pełni miłości. Niech sylwester będzie huczny i pełen dobrej zabawy (nie upijcie się w trupa), a nowy rok pełen błogosławieństwa Bożego i pełen wspaniałych zdarzeń. Oby wszystko układało się po waszej myśli i abyście się kochali. 

 WESOŁYCH ŚWIĄT! 

wtorek, 23 grudnia 2014

6000 odwiedzin! :D

Zapomniałam wam podziękować za 6000 odwiedzin :D Jesteście kochani. Mam nadzieję, że widzicie, że daję z siebie wszystko :) Dziękuję też za Liebster Award :*


Jesteście wspaniali :D


Kilka słów o świętach.

Hej, ostatnio wszyscy wpadliśmy w wir świątecznych przygotowań, zakupów, sprzątania, gotowania, pieczenia, strojenia domów, choinek itd etc. Za dobę w tej chwili będziemy kończyć przygotowania, dopinać na ostatni guzik, i zasiądziemy przy suto zastawionym stole. Potem kolędy, opłatek i te formułki, zdrowych, pogodnych świąt, i bla bla bla... Barszczyk, karp, uszka, kluski z makiem. Prezenty. Pasterka. Szopka. Kolędnicy, którym znowu trzeba będzie dać ostatnie drobne z portfela, bo resztę wydaliśmy na świąteczne przygotowania. Na drugi dzień jedziemy w gości, albo ich przyjmujemy, wystawny obiad, znowu prezenty, rozmowy, opłatek itd etc.. I te życzenia na fb i w sms - ach

Ale chwileczkę...

Czy o to w tym wszystkim chodzi?

Żeby nagotować się, wykosztować, a potem to wszystko zjeść? Żeby wystroić choinkę, a potem ją wyrzucić? Żeby połamać się opłatkiem a potem znowu się kłócić?

Chyba nie...

Wiem, że to zabrzmi infantylnie i banalnie, ale święta to czas, kiedy powinniśmy się dzielić radością z najbliższymi i spędzać z nimi czas. Czy tak jest? Cóż, powtarzają nam to w telewizji w książkach, w prasie, a przy tym reklamują plastikowe bombki choinkowe.

Coś tu jest chyba nie tak...

Więc po co ten cały czas? Święta, święta i po świętach. Nawet śniegu nie ma... Nie rozumiem tego. Tego komercyjnego podejścia do świąt, gdzie zamiast "Lulajże Jezuniu" śpiewamy "Last Christmas"
Kupujemy prezenty, udajemy, że są od Mikołaja itd. Bez sensu. Przestrzegamy tradycji, ale zapominamy o czym tak naprawdę są święta. Do czego nawołują. Dlaczego je obchodzimy. Czy nie chodzi o to, co mówi Opowieść Wigilijna? Żeby nie kochać pieniędzy i podarków, ale siebie nawzajem? Mama zawsze mi mówiła, że jaka wigilia taki nowy rok.  I dlatego nie chciałam, żeby ktoś się kłócił. Ale nie o to chodzi. Po prostu nie skupiajmy się na tym co materialne, ale tym co duchowe. Na tym cudzie, jakim jest narodzenie Jezusa. To przecież cudowne, ten, kto chodził po wodzie, zamienił wodę w wino, a wino w krew, co uzdrowił tysiące ludzi ma dzisiaj urodziny! :)



poniedziałek, 22 grudnia 2014

Krótka recenzja płyty Scarlett zespołu LemON

Album Scarlett jest inny niż ten studyjny pod nazwą LemON. Osobiście uważam, że troszkę bardziej popowy, komercyjny. Widać, że zespół zmienił klimaty. Utwory mają piękne teksty, zwłaszcza AKE. Aczkolwiek spotkałam sie z opiniami, że utwór Jutro jest płytki. Cóż, ja tak nie uważam. Ale gdybym miała go umieścić na płycie Lemon, to zdecydowanie by nie pasował. Jednak znajdziemy tam także utwory rockowe, m.in. Scarlett. Podsumowując, album zdecydowanie różni się od poprzedniego, aczkolwiek sięgnąć po Scarlett warto :)

Inspiracje świąteczne :)

Hej, wszyscy piszą posty o świętach, więc ja też postanowiłam się przyłączyć :p

Mam dla was garść inspiracji świątecznych .

A więc :)

1. Wszelkiego rodzaju bombki oczywiście DIY








2. Choineczki :)










3.Gwiazdy na choinkę :)





Podoba wam się? Jeśli tak to zrobię jeszcze inne posty o takiej tematyce :)



niedziela, 21 grudnia 2014

Mój zbiór inspiracji :)

Hej, dzisiaj postanowiłam zrobić zbiorek inspiracji :) Jest to zbiór przeróżnych rzeczy, które mnie inspirują i przynoszą mi radość. No to zaczynamy :)

1. Wszelkiego rodzaju muzyka :) To czego słucham przynosi mi radość. Odkąd kupiłam słuchawki cały czas w nich chodzę :p Muzyka też daje inspiracje. Ostatnio mam fazę na wyszukiwanie piosenek, bo mam śpiewać w konkursie :p Muzyka daje siłę, podnosi na duchu, jest pasją. Gram na gitarze, piszę piosenki, słucham. Kocham to.

2. Książki. To niesamowite w jaki świat może przenieść cię książka. Pochłania cię bez reszty, stajesz się jednym z jej bohaterów. I gdy już się kończy czujesz się jak motyl, który napotkał na swej drodze ścianę. Po prostu czujesz niedosyt... Ja osobiście chcę napisać książkę. Zapraszam na mój blog z opowiadaniem pt. Dreambook :)

3. Robótki ręczne. Uwielbiam pracę manualną, a jeśli uda mi się coś stworzyć, to jestem szczęśliwa :)

4. Przyjaciele. Wspierają mnie, motywują, inspirują. Kocham ich :*

5. Blogi. Wszystkie, które tworzę i czytam. Uwielbiam to robić :)

6. Poezja. Cieszę się, kiedy moje wiersze są docenione. Bardzo lubię pisać, mogę przelać na papier moje uczucia :)

7.Strony typu Tumblr. Są tam ciekawe obrazki i zdjęcia :)

8. Ludzie. Zarówno sławne osoby, jak i zwykli ludzie. Imponują mi swoją postawą, nastawieniem do życia i inteligencją.

9. Fotografia i sztuka. Piękne obrazy, rysunki i fotografie wzbudzają we mnie zachwyt. Lubie rysować, ale nie jestem utalentowana :p

10. Dzieci. Lubię dzieci i ich zachowanie jest niesamowite :D

To moje inspiracje. A jakie są wasze?

sobota, 20 grudnia 2014

Śpiewać każdy może, czyli zabawa z iSing :)

Hej, ostatnio wzięła mnie ochota na śpiewanie, więc reaktywowałam moje konto na iSing. To bardzo fajna stronka, gdzie można sprawdzić swoje możliwości wokalne. Wystarczy założyć konto, mieć laptop lub mikrofon i komputer stacjonarny i można śpiewać. To świetna zabawa, nawet bez konta można się pobawić :) Karaoke to fajny pomysł na spędzanie czasu z przyjaciółmi. Bardzo wam polecam i zapraszam na moje konto :)

klik :)

Pozdrawiam :*

piątek, 19 grudnia 2014

Przyjaciel z kartki

Cześć wam, dzisiejszy post będzie trochę nietypowy. Otóż, ostatnio poznałam pewnego człowieka, jednak nigdy go nie widziałam, ale znam go jak dobrego przyjaciela. Mogłabym opowiedzieć wam jego historię, ale to nie jest istotne. Ważne są tak naprawdę trzy rzeczy. Nazywał się Przemek. Pisał wiersze. Był wyjątkowym człowiekiem. I czas w którym zostały napisane. Czas przeszły...

Nie znałam go. Nie słyszałam jego głosu. Nie widziałam jego uśmiechu. Nie rozmawiałam z nim. Nie mijałam go na korytarzu. Jego życie toczyło się gdzieś w innej sferze świata. Nigdy nie byłam jego częścią. Ale coś nas połączyło. Tusz i kartka.


Jego wiersze, pełne radości młodego serca przeplatanej smutkiem i przeczuciem śmierci.
Jego wiersze, tak świeże, tak nowe i inne spojrzenie, a jednocześnie pełne doświadczenia i mądrości nieznanej wielu dorosłym ludziom.

Profesjonalny nowicjusz. Doświadczony amator. Młody mędrzec. Silny wrażliwiec. Chodzący oksymoron. Tak go postrzegam.

Żył pośród ludzi i z ludźmi, ale jednocześnie był inny. Indywidualny. Wyjątkowy. I możliwe, że czuł się samotny.

Gdybym była trochę starsza. Gdybym go poznała. To czy zachwyciłby mnie ten malutki tomik jego poezji?

Na pewno tak. I zachwyci każdego. Bo to był poeta, aktor, przyjaciel, ale przede wszystkim człowiek. Taki jak ty i ja. Jedynie troszkę inaczej patrzący na świat.

Nigdy nie będę tak dobra jak on...

czwartek, 18 grudnia 2014

Recenzja płyty "Fallen" zespołu Evenescence

Hej, dzisiaj mam dla was kolejną recenzję. Tym razem mam dla was recenzję pierwszej płyty mojego ukochanego zespołu - Evanescence.

Album studyjny grupy Evanescence "Fallen" został wydany 4 marca 2003 roku
Gatunek: Alternative metal, nu metal
Nagrywany: 2002-2003 Track Record Inc. & NRG Recording Studios, Ocean Studios, Conway Recording Studio
Wytwórnia: Wind-up Records
Czas trwania: 48:15
Producent: Ben Moody Dave Fortman

Mam ściągnięty na telefon cały ten album i nie żałuję. Bardzo chciałabym mieć go w formie płyty. Singiel promujący płytę nosi nazwę "Bring me to life". Jest to chyba najbardziej znana piosenka tego zespołu. Zaczyna się ona spokojnie, lirycznym głosem wokalistki - Amy Lee, a potem wchodzą mocniejsze dźwięki gitary i perkusji. Refren polega na dialogu między Amy Lee a Paulem McCoy. Utwór jest dynamiczny, głos Amy Lee jest krystaliczny, a jednocześnie bardzo silny.

Dalej mamy kolejne utwory. Cechują się one mocnymi dźwiękami gitary skontrastowanymi z fortepianem i głosem wokalistki. Album zawiera piosenki o tematyce nieszczęśliwej miłości, smutku i osamotnienia. Utwór "Whisper" jest bardzo gotycki, a patosu dodaje mu chór przypominający średniowieczne pieśni. Jest mroczny i intrygujący. Singiel "Going Under" jest bardzo wyrazisty i pełen popisów gitarowych. Na płycie znajdują się dwie ballady "Hello" napisane przez samą Amy Lee i "My Immortal"- moja ulubiona piosenka z tej płyty. Jest bardzo liryczna, wzruszająca i melancholijna. Inne utwory są wyraziste, gotyckie, pełne patosu, dynamiczne i mocne a zarazem liryczne. Na pewno warto sięgnąć po tę płytę.






# Tytuł Autor tekstu Czas trwania
1. "Going Under" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:35
2. "Bring Me to Life" (feat. Paul McCoy) Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:57
3. "Everybody's Fool" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:16
4. "My Immortal" Amy Lee, Ben Moody 4:24
5. "Haunted" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:06
6. "Tourniquet" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges, Rocky Gray 4:38
7. "Imaginary" Amy Lee, Ben Moody 4:17
8. "Taking Over Me" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges, John LeCompt 3:49
9. "Hello" Amy Lee 3:40
10. "My Last Breath" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 4:07
11. "Whisper" Amy Lee, Ben Moody 5:28
                                                                                                                                                                  



























































































piątek, 12 grudnia 2014

Liebster Blog Award!







Hej, dzisiaj weszłam na bloga i zobaczyłam, że mam nominację do Liebster Blog Award!

Bardzo się cieszę, dziękuję i ściskam mocno!  http://getaway-from-reality.blogspot.com :**** <3

Liebster Blog Award to nagroda przyznawana przez blogera innym blogerom. Na czym to polega? Otóż, nagroda jest przyznawana przez blogera innemu blogerowi za to, jakie pisze posty i jak prowadzi bloga

Co trzeba zrobić gdy dostanie się taką nominację:
1.Trzeba odpowiedzieć na 11 pyta zadanych nam przez osobę, która nas nominowała
2.Wyróżnić 11 blogów, pamiętając o tym, że nie może to być blog osoby, która nas nominowała
3.Zadać 11 swoich pytań
4. Poinformować osoby, które nominowaliśmy.  



No to odpowiadamy na pytania :)


1.Dlaczego postanowiłaś pisać bloga?
Hmm, trudne pytanie... Właściwie nie miałam konkretnego powodu... Po prostu chciałam dzielić się z ludźmi moimi pasjami i przemyśleniami :)
2. Masz jakieś zwierzątko domowe?
Tak, mam kota, ale nie wiem czy się zalicza do domowych bo cały czas chodzi po dworze :p
3. Ulubiona książka?
Ciężko wybrać jedną... Na pewno cała trylogia "Igrzysk śmierci", saga "Dotyk Julii" "Zostań jeśli kochasz" "Gwiazd naszych wina" "Charlie" i wiele innych :D
4. Jakiej muzyki słuchasz?
Przeróżnej :p Praktycznie wszystko poza disco polo xD Ale najbardziej pociąga mnie rock i takie zespoły jak Nirvana, Evanescence, Linkin Park, 
5. Hobby?
Poezja, gra na gitarze, śpiew, taniec :)
6. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Poetką :D a tak na  poważnie mikrobiologiem, psychologiem lub fizjoterapeutą

7. Masz rodzeństwo? 
Tak, szóstkę :p
8. Ulubiona pora roku?
Zdecydowanie lato :D
9. Twoje życiowe motto?
 "Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie" ~ Albert Einstein
10. Znasz jakieś języki obce?
Uczę się rosyjskiego i angielskiego
11. Kino, teatr, muzeum? 

Hmm... Kino albo teatr ;) ale to zależy od seansu/przedstawienia :p


Nominuję blogi: 

http://patussa.blogspot.com/
http://my-diseased-life.blogspot.com/





Więcej blogów nie wstawiam, bo reszta moich oglądanych jest nieaktywna :(

Moje pytania:

1. Co cię skłoniło do założenia bloga?

2.O czym najbardziej lubisz rozmawiać?
3. Jak spędzasz wolny czas?
4. Lubisz czytać książki? Jeśli tak to jakie?
5. Twój ulubiony film?
6. Na czyj koncert chciałbyś/chciałabyś pójść, gdyby nie ograniczały cię pieniądze i odległość?
7. Gdzie chciałbyś/chciałabyś pojechać na wakacje i dlaczego?
8. Jakiej piosenki teraz słuchasz? (lub niedawno słuchałeś/słuchałaś)?
9. Gdybyś miał/miała do wyboru jakąś nadprzyrodzoną moc, to co by to było?
10.Co jest twoim największym osiągnięciem?
11. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?

To tyle jeśli chodzi o Liebster Award :p Do następnego posta :]

sobota, 6 grudnia 2014

Recenzja książki i filmu: "If I Stay" ("Zostań, jeśli kochasz")


Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Na zwiastun filmu natrafiłam przypadkiem, kiedy razem z siostrą przeglądałyśmy you tube w poszukiwaniu jakiegoś fajnego filmu. Już sam zwiastun był ciekawy, więc zapaliłyśmy się, by obejrzeć ten film. Jednakże dowiedziałyśmy się, że jest on nakręcony na podstawie książki, więc postanowiłyśmy wcześniej przeczytać książkę.

Książka jest napisana w formie pamiętnika, lekkim, prostym językiem w narracji pierwszoosobowej. Widzimy całą historię oczami głównej postaci, Mii dzięki czemu znamy jej myśli i wczuwamy się w całą historię. Książka nie jest długa i bardzo wciąga więc można przeczytać ją w jedną noc. Wspaniałe wspomnienia przeplatają się z dramatycznymi i wzruszającymi scenami ze szpitala. Podobało mi się to, bo nie było tak, że cały czas płakałam, tylko robiłam sobie przerwy, gdy czytałam wspomnienia. Na pierwszy plan wysuwa się miłość. Do rodziny, chłopaka i do muzyki. Uczucie, które łączy Mię i Adama jest czyste i niewinne, a przy tym prawdziwe i dojrzałe. Miłość do muzyki też jest tutaj bardzo ważna. To ona połączyła tą dwójkę.  Mia gra na wiolonczeli a Adam w zespole rockowym. Zarówno Mia jak i Adam oddają się muzyce bez reszty. I to właśnie dodaje uroku książce. Jeżeli chodzi o film to również bardzo mnie wzruszył, aczkolwiek niektóre momenty były w filmie pominięte. Najlepiej dobrani byli rodzice Mii. Po prostu wspaniali.

 Możliwe, że- tak jak mówią recenzje- ta książka jest typowym romansidłem dla nastolatków. Jednakże zawiera w sobie pewne przesłanie. Skłania do refleksji na temat życia i śmierci. Polecam ją zarówno nastolatkom, jak i każdej wrażliwej osobie, nawet dorosłej.



sobota, 22 listopada 2014

Recenzja płyty Native OneRepublic

Cześć, dzisiaj na życzenie mojego kolegi zrecenzuję płytę zespołu OneRepublic pod tytułem Native.  OneRepublic to zespół wykonujący pop rock, rock alternatywny.  Ich płyta została wydana 22 marca 2013 roku. Znajduje się na niej 14 utworów plus trzy wersje akustyczne piosenek Burning Bridges, What You Want oraz If I Lose MySelf. Kolega przesłał mi album i spodobał mi się. Najbardziej utkwiła mi w głowie piosenka Burning Bridges ze względu na aranżację oraz przekaz. Jej tekst pasuje do mojej pewnej sytuacji. Ale mniejsza z tym. Ogólnie album jest na dość wysokim poziomie. Najpopularniejszymi piosenkami są Couthing stars, If I lose MySelf oraz Something i need. One wszystkie bardzo mi się podobają. Znajdziemy tu bardzo lekkie i radosne piosenki oraz nieco mocniejsze aczkolwiek nie tak bardzo. Ogólnie album mi się podoba i często go słucham ;)

 Na albumie znajdują się piosenki:

1
Couthing stars
4:17
2
If I lose MySelf
4:01
3
Feel Again
2:59
4
What You wWanted
4:01
5
I Lived
3:54
6
Light It Up
4:10
7
Can't Stop
4:10
8
Au Revoir
4:50
9
Burning Bridges
4:17
10
Something I Need
4:01
11
Preacher
4:08
12
Don't Look Down
1:39
13
Something's Gotta Give
4:51
14
Life In Color
3:22












Sekrety

Nienawidzę tego. Gdy ktoś powierza mi sekrety, a ja muszę trzymać język za zębami. Nienawidzę tego powiem ci ten nasz sekret, ale nie mów nikomu itd. Ludzie otwierają przed sobą swoje dusze, a my tego nie szanujemy. Mnie to wiele razy spotkało. Jestem między młotem a kowadłem. Między przyjaciółką a przyjacielem. Nie potrafię wtedy okłamywać. Bo to nie jest w porządku. Jednocześnie nie potrafię milczeć, bo to też nie w porządku. Tak rodzą się kłótnie i ja obrywam. Mam tego dość. Nie mówcie mi nic. Zostawcie mnie w spokoju

piątek, 21 listopada 2014

Zalety zimy.





Hej ;) nie wiem jak u was, ale u mnie spadł śnieg ;) Oczywiście zaraz potem się roztopił, ale był. To nasunęło mi pomysł na tego posta. Lubicie zimę? Ja tak. Zaletą zimy są święta. Ten magiczny czas pachnący świerkiem, piernikiem, mandarynkami i cynamonem. Ten piękny czas, kiedy wszyscy sobie przebaczają i obdarowują się miłością. To niezwykłe dni. Oprócz tego na święta musi być śnieg. Masa śniegu. No i na ferie. Sporty zimowe, to jest to! Już zaczyna się sezon zimowy, w telewizji zaczną lecieć skoki narciarskie, jazda na łyżwach i tak dalej. Uwielbiam kibicować naszym sportowcom! Oprócz tego fajnie jest samemu pojeździć na nartach, na sankach, na workach. To świetna zabawa :) Zaletą też są długie wieczory, podczas których można wypić ciepłą herbatkę, poczytać dobrą książkę lub obejrzeć fajny film. Kolejna fajna rzecz to nowy rok i sylwester. Wspaniała okazja do zabawy. Tańczymy do upadłego, pijemy szampana i cieszymy się. Na sylwestra można wyznać miłość ukochanej osobie. Można postanowić coś na nowy rok. Oprócz tego można ulepić bałwana. Dalej mamy dzień babci i dziadka. Potem Walentynki. Czas miłości. Same zalety. Więc czemu nie kochać tej pory roku?

Świat umiera

Świat jest zepsuty. Ludzie żyją by przypodobać się innym. Jeśli nie masz fury pieniędzy, markowych ciuchów i pięknej twarzy, to nie istniejesz. Ludzie w szalonym pędzie za czymś, co tak naprawdę nie ma wartości. Cały świat dąży do apokalipsy. Chodzimy po upadłych stworzeniach. Tysiące, miliony istnień są skazane na zagładę, bo ktoś nie ma czym podetrzeć d**y. To żałosne. Ludzie myślą, że są nie wiadomo kim, bo umieją trochę więcej niż zwierzęta i niby są mądrzejsi. Kto im dał prawo do czegoś takiego? Bóg? A co jeśli ludzie sami stworzyli sobie boga? Co jeśli życie powstało samoistnie, a my przestaniemy istnieć po śmierci? Płaczesz na filmie o głodnych ludziach zajadając się popcornem. Myślisz o tym, co robisz?

Kolory życia: podaruj... miłość!

Oto kolejny post z serii Kolory życia.Tym razem będziemy obdarowywać się... miłością!  Bo to przecież najlepsza rzecz na świecie! Jak obdarować kogoś miłością? To proste, wystarczy dać ukochanej osobie buziaka w policzek. Wystarczy przytulić się do przyjaciela. Wystarczy komuś przebaczyć. Wystarczy pomóc nieznajomemu w potrzebie. Uśmiechnąć się, gdy ktoś nam pomoże. Ja zawsze, kiedy kierowca przepuszcza mnie na przejściu dla pieszych, to kiwam głową z uśmiechem. Obdarować kogoś na mikołajki. Napisać fajną wiadomość. Wysłać list do kogoś, kto jest daleko. Zadzwonić do cioci. Każdy miły gest dużo znaczy. Dzielmy się miłością. Obdarowywanie kogoś jest lepsze niż dostawanie czegoś. Rzeczy przemijają. Miłość trwa wiecznie :*

sobota, 15 listopada 2014

Inność

Hej, przepraszam, że tak długo mnie nie było. Po pierwsze chcę podziękować wam, że tyle osób mnie odwiedza, choć nie dodaję postów. To naprawdę niesamowite. Jesteście kochani :*

No dobrze, teraz wróćmy do tematu posta. Ostatnio poznałam wielu ludzi innych od wszystkich. Dlatego teraz chcę napisać post właśnie o tym.
Ja sama czuję się inna. Jestem wrażliwa, często płaczę, zastanawiam się nad rzeczami, które reszty ludzi nie obchodzą. Po prostu inaczej widzę świat. W podobnej sytuacji jest wielu nastolatków, możliwe, że ty też tak masz. Każdy jest na swój sposób wyjątkowy. Ale są ludzie, którzy wyróżniają się z tłumu. Są po prostu inni. Mają inne spojrzenie na świat, odmienny sposób ubierania się, są innej orientacji seksualnej itd. Czy to źle? A skąd! Właśnie takich ludzi powinno się doceniać. Niestety są oni często wyśmiewani, nie brani na poważnie, odrzuceni i samotni. Czy musi tak być? Nie. Wystarczy, że zaczniemy zadawać się z takimi osobami. Ich spojrzenie na świat i wszystko co nas otacza jest świeże, inne niż podają media. I właśnie to jest piękne. Tacy ludzie w przyszłości mogą osiągnąć bardzo wiele. Dlatego nie wyśmiewajmy ich, postarajmy się zrozumieć i zaprzyjaźniajmy się. Jeśli znasz takiego człowieka to porozmawiaj z nim. Dla takich ludzi nie liczy się czy masz markowe ciuchy, czy odpowiednio się wyrażasz, czy jesteś zadbany czy nie. Dla nich liczy się to co masz w sercu. Może sam jesteś takim człowiekiem? Nie bójmy się inności. To ona sprawia, że świat jest piękny.

piątek, 17 października 2014

Kolory życia: Coś dla siebie

Dzisiaj kolejny post z serii Kolory życia. Dzisiaj skupię się na tym co każdy z was może zrobić dla siebie.

1. Zamknij się w pokoju, włącz muzykę i tańcz do upadłego :D
2. Weź gorącą, aromatyczną kąpiel w wannie ze świecami.
3. Zaproś się do kina
4. Zrób sobie pyszny deser :)
5. Pogadaj sam ze sobą :p
6. Wyjdź na długi spacer
7. Poczytaj ulubioną książkę
8. Zrób sobie domowe spa
9. Poruszaj się:) możesz popływać, pojeździć na rolkach, wybierz sport, który najbardziej lubisz
10. Załóż notes, w którym będziesz zapisywał swoje myśli

Poświęć samemu sobie przynajmniej dziesięć minut dziennie. To poprawi ci nastój i sprawi, że pokochasz siebie :)

Uwaga! Poszukiwani blogerzy

Hej, mam dla was ogłoszenie.

Ostatnio nie mam czasu na pisanie bloga i trochę straciłam rozpęd, więc poszukuję blogerów do wymiany blogowej lub współtworzenia tego bloga.

Jeśli jesteś kreatywny, pomysłowy, pełen pozytywnej energii i pasji to blog My Imagiland jest dla ciebie!

Napisz w komentarzu, że chciałbyś uczestniczyć w wymianie blogowej lub współtworzyć tego bloga.

Jeśli chcesz być adminem, musisz przejść rekrutację polegającą na krótkiej rozmowie. Zadam ci kilka pytań i zdecyduję, czy się nadajesz. Do wymiany blogowej biorę każdego, kto ma swojego bloga.

Zapraszam! 

sobota, 11 października 2014

Kolory życia: 2. Balony z marzeniami.

Kolejny pomysł do wykonania. Potrzebne będą:
- balony
- karteczki
- długopis
- wstążki
- grupa przyjaciół.

1. Razem z przyjaciółmi napiszcie na karteczkach różne miłe słowa np. Jesteś wspaniały.
2. Nadmuchajcie balony i włóżcie do nich karteczki
3. Przewiążcie balony wstążkami
4. Weźcie balony i powymieniajcie się nimi. Przebijcie je i zobaczcie wiadomości.

Druga wersja zabawy:

Nadmuchajcie balony i napiszcie na nich markerem różne słowa, np. Miłość, Nadzieja. Idźcie na miasto i pytajcie się: czego potrzebujesz? Proszę wybrać. I pokazujcie balony. W ten sposób uszczęśliwicie kilka osób :)

Życzę powodzenia :) Możecie też zrobić ogłoszenia takie jak w teledysku LemONa "Nice"


piątek, 10 października 2014

Piszę i piszę...

Cześć, ostatnio postanowiłam policzyć moje notatniki i okazało się, że mam ich około dziesięciu. To dużo jak na zwykłą dziewczynę, która tylko notuje swoje przemyślenia. Ale dobrze mi z tym. Ten post nie będzie o pisaniu, bo już takie robiłam, ale o pasjach. Każdy człowiek powinien mieć jakąś pasję. Swojego bzika, do którego zawsze wraca. Nie ważne co to jest: gotowanie, szycie, sprzątanie, uczenie się, pisanie, czytanie, zbieranie, ćwiczenie cokolwiek. Nieważne. Ja Piszę Piszę i Piszę. To moja pasja. Ty może Gotujesz, Gotujesz, Gotujesz, albo Ćwiczysz, Ćwiczysz , Ćwiczysz, albo robisz cokolwiek innego. Ważne jest to, że robisz to dla siebie. Dlatego, że ci się chce. Że to daje ci radość. To właśnie jest sens życia. Jeżeli robisz coś, jesteś gdzieś, gdzie nie chcesz być a możesz to zmienić to zmień to jak najszybciej! Nie warto się męczyć. Uwierz mi, wiem co mówię. Człowiek bez pasji jest jak zapalniczka bez ognia. To prawda. Pasja i miłość dają człowiekowi ogień, to co jest najważniejsze, całe sedno istnienia i życia. Może to muzyka, może książki, może coś innego. To nie ma znaczenia. Gdy to znajdziemy, wtedy możemy wreszcie zapłonąć, czyli zrobić to, do czego jesteśmy stworzeni. Palimy się i wtedy żyjemy naprawdę. Choć z czasem paliwo się kończy, to przynajmniej mamy pewność, że jesteśmy tam gdzie być powinniśmy, tam gdzie jest nam najlepiej. To jest najważniejsze:

Potrafimy kochać i marzyć
dlatego wszyscy
jesteśmy zwycięzcami.

Kolory życia 1. W mieście

Ostatnio kupiłam sobie notesik. Taki za 6 zł w chińczyku. Zapisuję w nim moje myśli. Niestety, ostatnio były one przygnębiające. Pora to zmienić. Dziś wpadłam na fajną serię Szczypta miłości na blogu Historia pewnego treningu. Zobaczcie koniecznie :)

Mam teraz dla was serię pod tytułem "Kolory życia". Pierwszy post to rzeczy, które można zrobić w mieście:

1. Uśmiechnij się do nieznajomego
2. Powiedz nieznajomemu cześć
3. Rzuć się na szyję pierwszemu znajomemu, jakiego spotkasz
4. Idź do sklepu z odzieżą i spytaj o czekoladę
5. Ubierz się w jak najbardziej jaskrawe i kolorowe rzeczy do szkoły
6. Pomóż nieznajomemu
7. Wyrzuć papierek pozostawiony na poboczu
8. Udawaj obcokrajowca i pytaj się o głupie rzeczy
9. Załóż słuchawki, bez muzyki i zacznij śpiewać
10. Przejdź się swoim miastem inaczej niż normalnie (o innej porze, inną drogą)

Takie rzeczy dodadzą ci pozytywnego kopa na jesienne dni. Pozdrawiam :)

sobota, 4 października 2014

Moja twórczość

Cześć, dzisiaj mam dla was kilka moich wierszy i piosenek, a także fragment opowiadania :)


Co tylko zechcesz

Widuje cię codziennie lecz z dnia na dzień coraz bardziej zachwycasz mnie.
Gdy patrzę w twoje oczy  widzę w nich prawdziwe niebo
W twoich dłoniach dostrzegam czułość i ciepło.
Szkoda, że te oczy nie patrzą w moją stronę
Szkoda, że te dłonie nigdy nie przygarną mnie do ciebie
Serce już nie mieści mi się w piersi
Jakby nie było moje
Czuję, że zaraz wybuchnie
Gdy ci tego nie powiem

Jeśli zechcesz polecieć wiedz że ja
Będę czystym niebem
Jeśli poczujesz chłód wiec ze ja
Będę ciepłym powiewem
Jeśli złapie cię deszcz
Wiec ze ja będę suchym schronieniem
Jeśli zechcesz zapłakać
Wiec, że ja będę twoim ramieniem
Jeśli będzie ci źle wiedz ze ja
Będę twoim uśmiechem
Tylko powiedz mi że chcesz tego tak jak ja'

Coraz gorzej czuję się z dala od ciebie
Przyłapuję się na tęsknocie za twoim spojrzeniem
Nie wiem sama co jest w nim wyjątkowego,
Że chcę wciąż myślą powracać do niego
Oddam wszystko co posiadam by na ciebie patrzeć
Upajać się twym widokiem i nigdy nie zasnąć
W najśmielszych snach nie marzę o twoim oddaniu
Lecz nie wiem jak długo wytrwam w tym zakochaniu
Bo jak długo można być niewolnikiem miłości
Bitym bolesnym biczem obojętności

Moje dłonie czekają na twój dotyk
Moje uszy czekają na twój głos
Moje oczy czekają na twój wzrok
Moje usta czekają na twoje pocałunki
Moje serce czeka na ciebie

 

Gwiazda polarna


 
- Będziemy spać pod gołym niebem
- Żartujesz
- Nie. Przecież noc jest ciepła, damy radę.
- Na to się nie zgodzę.
- Pooglądamy gwiazdy. No weź!
- No dobra.
- Dzięki.
Rozłożyli koce za stodołą na łączce.
- Spójrz, widać drogę mleczną.
- Przy odrobinie szczęścia zobaczymy spadającą gwiazdę.
- Co ty. Gwiazdy spadają w sierpniu.
- A ty skąd to wiesz?
- Mój tata interesuje się astrologią. Zawsze opowiadał mi o gwiazdach. Nie słuchałam go. Nie wiem gdzie jest Pas Oriona. Nie wiem nawet gdzie jest Gwiazda Polarna.- Oczy Zuzy zaszkliły się łzami.
- Tam jest- Łukasz objął Zuzę ramieniem i poprowadził jej ręką po niebie. Jej palec wylądował na Gwieździe Polarnej.
- Jest piękna. Wiem, że kiedyś wskazywała drogę ludziom. Była celem wielu podróży.
- Raczej drogowskazem
- I też niedoścignionym celem. Ja ją złapię.
- Gwiazdę?
- Nie, mój cel. Moją Gwiazdę. Odnajdę moją mamę. To moja gwiazda. A co jest twoją gwiazdą.
- Pewna dziewczyna o czarnych kręconych włosach i zielonych oczach, która nie lubi czarnych BMW.
- Już ją masz- powiedziała Zuza. Łukasz przybliżył się do niej i delikatnie musnął jej usta. To był pierwszy pocałunek Zuzy.


Cisza


1. Mów, mów do mnie ciszą
Niech cisza zagości wokół nas
Niech twoje uszy ją usłyszą
Na gadanie jeszcze przyjdzie czas
Powiedz dotykiem to co czujesz
Kocem milczenia utul nas
Powiedzmy sobie wszystko czego nie możemy
Nim naszą ciszę rozwieje wiatr

Nie burz ciszy, bo obróci się w pył

Ref. Niech cały świat na chwilę ucichnie
Niech podzieje się maszyn szum
Niech imperium hałasu zniknie
I nad wszystkimi cisza zapanuje znów
Ludzie nauczą się mówić ciszą
Zniknie sterta niepotrzebnych słów
W ciszy ludzie wreszcie się usłyszą
I pokój zapanuje znów

Nie bójmy się ciszy, bo potrzebujemy jej

2. Cisza wyleczy wszystkie rany
Zadane ostrzami raniących zdań
Już nie będziemy tacy sami
Gdy zrozumienie połączy nas

Nie burz ciszy bo obróci się w pył

Tysiące gestów
Tysiące spojrzeń
Tysiące myśli
Ginie bez ciszy

Ref. Niech cały świat...


Zapraszam, na mój blog z twórczością http://troughthelooookingglass.blogspot.com/


P.S. Ktokolwiek to czyta?

Jak szybko czytać lektury

Cześć, ostatnio dużo oglądałam na temat szybkiego i efektywnego czytania i przyswajania wiedzy. Opracowałam technikę na czytanie lektur, która moim zdaniem jest świetna. No to zaczynamy

Potrzebne nam będą:

1.Oczywiście książka, w moim przypadku posłużyłam się "Panem Tadeuszem", ważne by było to wydanie bez dopisków, ale ze streszczeniem szczegółowym.

2. Notes, lub zeszyt, może być do polskiego

3. kolorowe karteczki, na których można pisać

4. Laptop lub komputer

Krok pierwszy: znajdź ciche miejsce, gdzie możesz wygodnie usiąść i najlepiej ze stolikiem lub biurkiem, na którym są tylko te rzeczy, których masz użyć. Możesz też wziąć szklankę wody. Pamiętaj, by wyłączyć telefon i odizolować się od bodźców zewnętrznych. Komputer nie służy do facebooka!

Krok drugi: Przewertuj lekturę. Wiem, że to może się wydawać bezcelowe, ale takie przewracanie kartek uruchamia pamięć fotograficzną oraz przyzwyczaja oczy do czcionki. Zwróć uwagę na wstęp, nie licz stron! Przeczytaj przypisy, genezę, biografię autora i streszczenie. Teraz już masz ogólny zarys fabuły oraz wyjaśnione słownictwo.

Krok trzeci: Odłóż lekturę. Nie myśl sobie, że już skończyłeś, o nie! Zrób sobie przerwę, podobno żonglowanie piłeczkami jest do tego dobre. Ważne, zebyś się poruszał i oderwał wzrok od tekstu.

Krok czwarty: Odpal komputer i znajdź najważniejsze cytaty, spróbuj je wyjaśnić. Wypisz w punktach cytaty i wyjaśnienia, następnie ponumeruj karteczki i poprzyklejaj przy wyznaczonych cytatach. Jeśli masz opracowanie z Grega to możesz to pominąć, aczkolwiek jest to zalecane. Komputera możesz też użyć do przeczytania streszczenia, nie polecam czytać na nim książki.

Krok piąty: Przeczytaj lekturę. Ważne, żebyś używał wskaźnika w postaci patyczka, długopisu, ołówka lub palca. To bardzo ułatwia. Zainwestuj też w zakładkę. Pamiętaj, żeby robić co jakiś czas pięciominutowe przerwy.

Możesz rozłożyć lekturę na pare dni a nawet tygodni.

To by było na tyle. Po przeczytaniu możesz jeszcze raz przeczytać streszczenie (szczegółowe). Życzę powodzenia i miłej lektury! :)


5 blogów, które czytam

 Hej, mam dla was listę blogów, które czytam :)

1. My Diseased Life- ten blog jest świetny, przemyślenia autorki są ciekawe, a rockowy styl bardzo mi odpowiada. Super blog:)
http://my-diseased-life.blogspot.com/

2. Po Prostu Patussa- ta dziewczyna tryska optymizmem. Jej posty są motywujące, wygląd bloga jest fajny, ogólnie bardzo miło się czyta. Jest tam taka przytulna atmosfera :)
http://patussa.blogspot.com

3. Coś dla kreatywnych. Posty o francji, DIY i wiele innych. Bardzo często organizowane są wyzwania blogowe. To naprawdę motywujące. Wygląd bloga jest świetny, naprawdę podziwiam autorkę :)
/http://www.senmai.pl/

4, Bardzo ciekawy blog. Polecam :)
http://swiatwedlugkasi.blogspot.com/

5. Bardzo fajne, nastrojowe opowiadanie. :)
http://soul-ff.blogspot.com/

Recenzja filmu "God's not dead"

Hej, dzisiaj mam dla was recenzję filmu "God's not dead" Jest to historia zainspirowana dyskryminacją studentów i rektorów wierzących w Boga. Film opowiada o chłopaku, który na wykładach z filozofii nie zgadza się napisać, że nie wierzy w Boga. Prosi ich o to profesor, który jest ateistą. Fil opowiad kilka historii, które w kulminacyjnym momencie łączą się w całość. Jest bardzo ciekawy i pouczający. Przekonuje, że w Boga można wierzyć i nie można się go wypierać. Wielowątkowość akcji sprawia, że film jest ciekawy. Pokazuje przemiany wewnętrzne ludzi, którzy przeżywają próbę wiary. Ich zmagania są śledzone przez widza na przemian. To sprawia, że film jest dynamiczny, zróżnicowany. Rozumiem, że dla niektórych ten film nie będzie ciekawy, bo nie wierzą w Boga. Rozumiem to. Mimo to warto obejrzeć ten film.


piątek, 3 października 2014

Zmiana na blogu

Hej, dzisiaj postanowiłam trochę odświeżyć tego bloga. Wiem, że już to robiłam, ale tamten wygląd jakoś mi nie odpowiadał. Tak wyglądał blog najpierw:



A tak potem:


Jak wam się podoba? A i jeszcze zdecydujcie, który nagłówek jest najlepszy, pozdrawiam :)

1.
2.
 3.
4.
 5.
 6.

Mój niezbędnik

Hej,  dzisiaj mam dla was post o tym bez czego nie mogę żyć. Otóż nie jest to za dużo rzeczy, bo nie lubię nosić torebki wypchanej nie wiadomo czym. Po pierwsze, rzecz najważniejsza- telefon. W telefonie mam facebooka, instagrama, jakąś gierkę dla zabicia czasu w poczekalni, notatnik i ogólnie, aparat i ogólnie wszystko czego mi potrzeba. Oczywiście też dzwonię i piszę- nie zapominajmy o tej najważniejszej funkcji telefonu. Oprócz tego zawsze mam przy sobie tj. na nosie okulary. Jestem krótkowidzem i czuję się niekomfortowo, gdy nie mam okularów. Chusteczki, to ważna rzecz, zwłaszcza jeśli ma się przeziębienie. Dalej, mój kalendarzyk. Jakoś nie sprawdza się u mnie notowanie w telefonie, wolę mieć wszystko przejrzyście w kalendarzu. Większe formaty mi nie odpowiadają. Kalendarzyk to świetna sprawa, jeśli chodzi się do szkoły. Można notować sprawdziany, kartkówki itd. Gorąco polecam. Guma do żucia. Lubię mieć świeży oddech :p  Następnie szczotka. Ja mam tą z Tangle Teezer i przy moich splątanych kudłach sprawdza się świetnie. Jedynie trzeba ją często myć, bo widać jak się brudzi. Legitymacja i bilet miesięczny. To jedna z najważniejszych rzeczy. Na bilecie miesięcznym jeżdżę cały czas, więc jest mi on niezbędny do życia w mieście. Legitymacja też jest konieczna, bez niej bilet jest nieważny. Pamiętam jak zgubiłam legitymację i potem był problem, bo musiałam ją wyrabiać co w mojej szkole kosztuje 9 zł. Kiedyś też nie miałam biletu miesięcznego i złapał mnie kanar. Nie jest to fajne, bo musiałam zapłacić mandat w wysokości 70 zł. No i ostatnia rzecz ale nie najgorsza czyli portfel. W portfelu oprócz pieniędzy mam dwie karty: do szkoły i do internatu. Chyba wiecie jak to jest. Są czytniki i trzeba przykładać kartę. A no i słuchawki. Ostatnio zainwestowałam w te z Panasonic i jestem z nich zadowolona, tylko kabel czasem jak się zegnie przy wtyczce to jest taki dziwny dźwięk. To by było na tyle. Pozdrawiam :)

Życie w internacie - Nauka i obowiązki

Cześć, dzisiaj mam dla was kolejny post z serii "Życie w internacie". Dzisiaj mam dla was temat o nauce i obowiązkach. Jestem chora i mam trochę czasu, żeby napisać więcej postów niż zazwyczaj. No to przejdźmy do tematu:

Już wspominałam w poprzednim poście, że w internacie funkcjonuje coś takiego jak nauka własna. Co to jest? Jest to po prostu czas, kiedy wszyscy siedzą w pokojach i się "uczą". Uczą w cudzysłowiu, bo kto się uczy ten się uczy, ale jest też część uczniów, która siedzi i nic nie robi. Ja przyznam się, że czasem jak nie mam dużo lekcji to gram sobie na gitarze, albo rozmawiam z koleżankami. Aczkolwiek zdarza mi się to rzadko, bo chodzę do liceum, w którym dużo wymagają. Sorowie (bo tak nazywamy wychowawców) chodzą po pokojach i sprawdzają czy się uczymy. Jeśli ktoś się nie uczy dostaje minus. Za dużą ilość plusów na koniec roku dostaje się dyplom. Wystarczy, że weźmiesz książkę, gdy na korytarzu usłyszysz kroki i wtedy dostajesz plusa. Oczywiście ja polecam uczyć się na nauce własnej, bo potem zaraz jest kolacja, trzeba się umyć i iść spać.

Jeżeli chodzi o obowiązki, to nie mamy ich dużo. Codziennie wieczorem sorowie chodzą po pokojach i spisują kto na którą ma do szkoły oraz kto w pokoju ma dyżur następnego dnia. Oczywiście trzeba pozamiatać, zetrzeć kurze (tak co dwa dni), podlać kwiatki i najlepiej umyć podłogę. No i ogólnie ogarnąć. Mamy swoje szczotki, szufelki i mopy.Za czystość też dostajemy plusiki. Oprócz tego mamy co jakiś czas dyżury na stołówce. Wtedy trzeba wziąć od kucharek ściereczkę i miseczkę i pościerać stoliki. Jednak rzadko to się robi, bo w internacie jest trochę osób, a kolejka nie omija nikogo. No i co jakiś czas robimy generalne porządki, czyli odsuwamy łóżka, wymiatamy wszystko, myjemy podłogę. Porządek w szafach i szafkach utrzymujemy na własną rękę, bo nikt tego nie sprawdza.

Obowiązkiem jest również płacenie w podanych terminach za wyżywienie. Zazwyczaj jest to około 180-200 złotych za miesiąc. Do tego dochodzi opłata za środki czystości.

Poza tym czasem prosi się nas o przyczepienie gazetki, albo o udział w części artystycznej np. na wigilię. Ale zdarza się to rzadko.

Piszcie w komentarzach, czy seria się podoba, czy was czymś zaskoczyłam i na jakie tematy mogłabym jeszcze napisać, pozdrawiam :)

czwartek, 2 października 2014

Życie w internacie- plan dnia




Hej, obiecałam wam serię o internacie. Było już o pokojach i odpowiedzi na pytania. Dzisiaj przedstawię wam mój plan dnia

6:00-pobudka (choć często o 6:30)
6:30-7:30-śniadanie (dla całego internatu)
7:45-14:00- (w moim przypadku) szkoła
14:00-15:30-   obiad
15:30-16:00- czas wolny
16:00- 18:00- nauka własna
18:00- 18:30- czas wolny
18:30-19:30 – kolacja
19:30-20:00- czas wolny
20:00- godzina policyjna
20:00-21:00- mycie się
21:00-22:00- czas wolny
22:00- cisza nocna

Tak pokrótce wygląda mój plan dnia. Jest to dużym ułatwieniem w organizacji czasu. W czasie nauki własnej nie wychodzimy z internatu, jedynie siedzimy w pokojach i się „uczymy”. Sorowie sprawdzają to chodzą po pokojach i stawiając plusiki lub minusiki (które nie wiem po co są). To tyle na dziś, potem omówię jeszcze następujące tematy:
  • Jedzenie
  • Nauka
  • Obowiązki
  • Fakty i mity na temat życia w internacie
  • Internatowe miłości
  • Śmieszne sytuacje
  • Hardkorowe rozwiązania
  • Zasady panujące w internacie

    Dajcie znać czy podoba wam się ta seria, oraz jakie jeszcze tematy można wymyślić.

    P.S. Jak wam się podoba nowy wygląd bloga?

Życie w internacie - odpowiedzi na pytania


Hej :) Przepraszam, że tak długo nie dodawałam postów, ale mam dużo lekcji i wgl a poza tym trochę straciłam motywację do prowadzenia tego bloga. Dopiero niedawno weszłam na stronę i zobaczyłam komentarze od was. Doceniam to i mam nadzieję, że nie odwrócicie się ode mnie po tej przerwie
   Dostałam  od was kilka pytań, więc postaram się wam na nie odpowiedzieć. Oto pytania

1. Jak wygląda sytuacja z łazienkami i kuchnią?

Łazienki są dwie na każde piętro, a piętra są dwa więc w sumie cztery. Oczywiście dziewczyny są oddzielone od chłopaków (chłopaki mają pokoje na parterze, a dziewczyny na pierwszym piętrze). Natryski są trzy. Toalety również trzy. Rzadko się zdarza, że jest kolejka, bo czas na mycie jest długi. Nie ma, niestety papieru toaletowego, a mydło do mycia rąk jest tylko czasami. Jeśli chodzi o kuchnię, to nie mamy takiej do naszej dyspozycji, tylko jest przy stołówce. Mamy za to pokój socjalny, gdzie jest czajnik elektryczny i mikrofalówka.

2. Szafki w pokoju są na klucz, czy wszystko jest otwarte?

Szafki jako takie nie są zamykane na klucz, ale to nie sprawia kłopotu, bo pokój jest otwarty tylko wtedy gdy ktoś w nim jest. Zamykamy pokoje nawet jak idziemy na kolację czy śniadanie.

3. Możecie wieszać własne obrazki?

Obrazki możemy wieszać, ale plakatów przyklejać nie można, bo przy odrywaniu taśmy zrywa się farba ze ściany. My znalazłyśmy na to sposób. Kupiłyśmy w sklepie papierniczym specjalną gumę do przyklejania i czasem przyklejamy plakaty.

To by było na tyle. Piszcie jakie jeszcze macie pytania jeśli chodzi o internat :)

niedziela, 14 września 2014

Kilka słów do was

Cześć, ostatnio zauważyłam, że nikt nie komentuje moich postów. Martwi mnie to. Mam wrażenie, że straciłam zajawkę do tego wszystkiego. Dlatego teraz zwracam się do was, powiedzcie mi:
- Czy podoba wam się ten blog?
- Czy wpisy są wartościowe?
- Jak wam się podoba estetyka bloga?
- Co powinnam zmienić?
- Czy ostatnie wpisy są gorsze?
- Czemu liczba komentarzy spadła?

Liczę na was. Nie chodzi mi o to, by mieć nie wiadomo ile komentarzy. Zależy mi na choćby jednym szczerym komie. Walcie śmiało, ja wezmę sobie wasze porady do serca. Jeśli nie będzie odzewu, to zawieszę bloga...

Moje złote myśli

Ostatnio ściągnęłam sobie na telefon aplikację notatnik. Jest bardzo fajna, bo pozwala spisywać różne rzeczy. Piszę teksty i tytuły piosenek, swoje własne teksty, wiersze a także złote myśli. Otop kilka z nich:

,, Nawet najbardziej zawiłe myśli można przekazać za pomocą paru słów"

,,Gdy chcesz przekazać komuś coś dla siebie ważnego, użyj takich słów, by przekaz trafiał do ciebie patrzącego przez pryzmat odbiorcy"

,, Każda rzecz ma swoją niepowtarzalną wartość, jeśli tylko dodasz do niej coś od siebie"

,, Każda cząstka naszej osobowości ofiarowana światu wraca do nas przechodząc przez różne ręce. Jeśli ktokolwiek się nad nią zatrzyma i doda coś od siebie, to zyskuje ona na swojej wartości, by potem wrócić do punktu wyjścia porażając ogromem swego bogactwa"

,, Kocham to uczucie gdy słucham muzyki i wczuwam się w nią. Wtedy każda chwila jest nowym doświadczeniem, ciało przeszywa tysiąc dreszczy. Cały świat traci znaczenie, a ja staję się dźwiękiem. Wszystko układa się w jedną całość, a ja czuję, że jestem na właściwym miejscu. Muzyka to dotyk Boga. Nie wyobrażam sobie bez niej świata, życia i nieba."

To moje złote myśli. A wy kolekcjonujecie je? Polecam wam to :) Do przeczytania!


sobota, 13 września 2014

Ja wierzę- a ty?


Cześć, dzisiaj mam dla was temat dość kontrowersyjny, ponieważ pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi. Chodzi i wiarę katolicką. Ja osobiście jestem katoliczką odkąd zostałam ochrzczona dwa miesiące po moich narodzinach. Przyjęłam pierwszą Komunię Świętą, chodzę co miesiąc do spowiedzi i co tydzień do kościoła. Kiedyś należałam do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, dziś śpiewam psalmy i czytam w kościele. Nie wstydzę się swojej wiary. Staram się być dobrym człowiekiem, chociaż nie zawsze mi to wychodzi. Czasem się pokłócę, zaklnę lub popełnię jakiś inny grzech. Ale potem zawsze wracam do Boga. Nie uważam, że aby być katolikiem, trzeba chodzić ze złożonymi rękoma i nieustannie się modlić. Oczywiście, trzeba rozmawiać z Bogiem, ale trzeba też żyć, jeść, spać, uczyć się itd... Dlatego świętym może zostać każdy, o ile tego chce. A droga nie jest łatwa. Jednakże każde cierpienie ma sens, bo przybliża nas do Boga. Cierpiąc brak czegoś dopiero wtedy naprawdę to doceniamy. Ja w swoim życiu przeżyłam wielką stratę i wtedy Bóg mi pomógł.
A co jeżeli chodzi o instytucję Kościoła. Otóż, myślę, że to bardzo dobrze, że coś takiego jest, a fakt, że zdarzają się skandale polega na tym, że ludzie nie są idealni i nawet księża są kuszeni przez szatana. To, że gdzieś jest zło nie znaczy, że Bóg na to pozwala. Bóg, zarówno jak i szatan działa przez ludzi. Czasem przeważa jeden czasem drugi. To nieustanna walka.Ludziom mówiącym: wierzę w Boga ale nie w Kościół odpowiadam: w Kościół się nie wierzy! Wiara jest tylko w Boga i w nic więcej. Kościół to jedyna na świecie instytucja, która przetrwała tyle lat. Pierwotnie jej system miał być inny ale to się zmieniało pod wpływem epok. Dziś coraz więcej ludzi naszej wiary po prostu się jej wyrzeka. Nie skreślam takich ludzi. Wręcz przeciwnie- modlę się za nich. Bo kto odrzuca Boga, ten cierpi po śmierci wielkie katusze. Ja wierzę w życie pozagrobowe. Eschatologia to złożona sprawa, jednak ja uznaję doktrynę kościoła. I mam nadzieję, że kiedyś spotkam tych, którzy odeszli...