czwartek, 28 sierpnia 2014

Człowiek bez pasji, jest jak zapalniczka bez ognia...



Hej!
Dzisiaj nie będzie dla Was pisać Julia, tylko ja, czyli Paulina z bloga My diseased life. Piszę ten post, ponieważ jest to taka nasza mała wymiana gościnna. Cieszę się, że mogę napisać tutaj coś od siebie, bo bardzo lubię tego bloga. Na początku chciałam zacząć, pisać tak po prostu o sobie, żebyście lepiej mnie poznali, ale jakby nie patrzeć jest to dość banalny temat, dlatego na końcu postu dodam tylko swoje zdjęcie dla skojarzenia. Wracając do tytułu wpisu "Człowiek bez pasji, jest jak zapalniczka bez ognia." Jak byłam mała moja rodzina zawsze starała się jakoś mnie ukształtować. Sprawdzała co lubię, w czym jestem dobra, co wiązało się z dodatkowymi zajęciami.. Tu zajęcia taneczne, tu nauka języków i tego typu rzeczy. Z biegiem czasu, jak już zaczęłam myśleć trochę bardziej doroślej i racjonalnie, jestem im za to bardzo wdzięczna... Co prawda taniec i ja to totalny nie wypał, ale za to uwielbiam uczyć się języków i zawsze łatwo mi to przychodzi. Podejrzewam, że to właśnie dzięki takiemu nacisku z Ich strony tak ukształtował mi się charakter... Kiedyś nie traktowałam Tego jako "dla mojego dobra", ale dzisiaj widzę w tym sens. Moja mama zaraziła mnie czytaniem książek i dekorowanie wnętrz, a wujek dobrą muzyką (rock&metal). Oczywiście mam pasje, które tak na prawdę nie wiem skąd się wzięły... Takie jak: fotografia, obróbka zdjęć, sport, sport i jeszcze raz sport, rysowanie, czy Anime i Manga. Nie wyobrażam sobie siebie bez tych rzeczy... Każdy z nas ma swoje pasje i zainteresowania i nawet jeśli ktoś nie przejawia ich w jakiś specjalny sposób to na pewno one są. Są w nas. Czasem czekają, żeby je jakoś odkryć, a czasem to one same wychodzą tak nagle. Prawda jest taka, że jej brak zabija...

my diseased life

środa, 27 sierpnia 2014

Filmy na deszczowe wieczory

Cześć, ostatnio pogoda jest raczej deszczowa, a wieczory coraz dłuższe, więc postanowiłam zrobić listę filmów, które fajnie sobie obejrzeć. Oto ona:



Wszystko za życie/Into the wild - Historia autentyczna Christophera McCandless’a, który po skończeniu Collegu z wybitnymi oceanami i ogromnymi szansami na przyszłość postanawia zerwać z dotychczasowym życiem. Niszczy swoje dokumenty, pieniądze przekazuje na cele charytatywne i rusza autostopem w podróż po USA. Ostatecznie trafia na Alaskę, gdzie postanawia pożyć w samotności, w zgodzie z naturą. Stosunek głównego bohatera do komercji, świata pieniędzy i ludzi daje dość dużo do myślenia. W swoim dzienniku napisał: „Dwa lata wędruję po świecie. Żadnego telefonu, żadnego basenu, żadnych domowych zwierzaków, żadnych papierosów. Totalna wolność. Esteta, podróżnik którego domem jest droga. Uciekł z Atlanty. Nie będziesz powracał, pamiętaj sobie, najlepiej jest na zachodzie. Teraz, po dwóch latach wędrówki, nadchodzi najważniejsza i największa przygoda. Ostateczny bój, aby zabić fałszywe istnienie wewnętrzne i zwycięsko zakończyć rewolucję duchową. Dziesięć dni i nocy w pociągach towarowych i autostopem przywiodło go na wielką, białą północ. Nie będzie już zatruwany przez cywilizację, od której ucieka; wchodzi samotnie w krainę, by zagubić się w dziczy. Alexander Supertramp, maj 1992″. Historia, która skłania do przemyśleń nad tym co jest w życiu ważne, główny bohater ucieka na łono natury aby tam odnaleźć wolność i szczęście, aż w końcu przekonuje się, że prawdziwie można być szczęśliwym tylko wtedy, gdy dzielimy się tym z innymi.


Poradnik pozytywnego myślenia - były nauczyciel historii, Pat wraca do domu po terapii w szpitalu psychiatrycznym. Ciężko mu ustabilizować wahania nastrojów w towarzystwie mało stabilnej emocjonalnie rodziny. Odzyskuje spokój biegając. Podczas jednego z treningów poznaje zakręconą Tiffany. Próbując odzyskać kontakt z żoną, której Tiffany jest przyjaciółką, godzi się na realizowanie hobby tej drugiej - ćwiczą przed turniejem tańca. Podczas codziennych spotkań rodzi się między nimi uczucie. Jest to opowieść o problemach, które mogą spotkać każdego człowieka. Główny bohater zadziwia swoją determinacją i pozytywnym myśleniem. Film pokazuje, że jeśli wierzy się w sukces, można osiągnąć to czego się pragnie - choć niekoniecznie tak jak się tego spodziewaliśmy.


Pierwszy raz - Nieśmiały pierwszak Victor zakochuje się po uszy w uczennicy starszej klasy. Niestety, Anya  gra w zupełnie innej lidze. Jest piękna, popularna i ma bogatego chłopaka szpanującego markową odzieżą i najnowszym modelem Lotusa. Jednak szczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że Victor dostanie szansę zainteresowania Anyi swoją osobą. Problem w tym, że cierpi na pewną wstydliwą przypadłość, która ujawnia się w najmniej pożądanych chwilach...
 Pozytywnie nastrajający i dostarczający sporą dawkę humoru film.


Charlie.The Perks of Being a Wallflower -  Nastoletni Charlie  jest uczniem pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Nieśmiały i wyobcowany outsider nie ma lekko w nowym środowisku. Nie pasuje do żadnej grupy, a jego niekonwencjonalne poglądy nie ułatwiają mu procesu dopasowywania się do innych. Pierwsze miłosne doświadczenia, samobójstwo przyjaciela, relacje w rodzinie, narkotyki – z tym wszystkim Charlie zmaga się samotnie, aż do chwili, kiedy jego inteligencję i wrażliwość zauważają Sam i Patrick. Świetnie skrojona historia o młodości, próbie odnalezienia siebie w tłumie sobie (nie)podobnych i odbicia się od nieszczęść i traum, które nie oszczędzają nawet młodych żyć.

Oto moje propozycje. A jakie są wasze?

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Nocowanie u koleżanki - photos

Hej, dzisiaj chcę wam pokazać zdjęcia z pobytu u koleżanek. Było bardzo fajnie, jeździłyśmy rowerami, siedziałyśmy nad jeziorkiem, pływałyśmy pontonem, graliśmy w monopol oraz na gitarze i gotowałyśmy. To były wspaniałe chwile, bo mogłam je spędzić z ważnymi dla mnie osobami. Oto zdjęcia:
























Think positive!

Mamy jeszcze lato, ale powoli, małymi kroczkami zbliża się jesień- moja najbardziej znienawidzona pora roku. Za oknem szaro, mokro, a ty musisz wstać o szóstej rano, zebrać się, stać na przystanku, mokry, zziębnięty, potem jedziesz do szkoły zatłoczonym autobusem, bo oczywiście staruszki musiały usadzić wygodnie swoje siatki. Potem w szkole znów ta znienawidzona nauczycielka matmy, która z satysfakcją patrzy w przerażone oczy niedouczonych nastolatków. Tak, właśnie za chwilę będzie sprawdzian. I jak tu być szczęśliwym... Może to banalne, ale istnieją ludzie, którzy marzą o takim życiu.  Ty masz dwie nogi, które mogą zajść gdzie tylko zechcesz, dwie ręce, które mogą zrobić, co tylko zechcesz, umysł, który może wymyślić co tylko zechcesz, głos, którym możesz przekazać co tylko zechcesz. Czyż to nie jest wspaniałe? No tak, ale jak tak myśleć, skoro życie jest takie szare i monotonne... Nie musi takie być! Zastanawiałeś się kiedyś ile czasu poświęcasz na narzekanie? A gdyby tak każdą tą minutę, kiedy narzekasz zamienić w działanie, to mógłbyś dokonać rzeczy wielkich.Ale powoli, pomalutku. Życie, co prawda jest krótkie ale nic wartościowego nie przychodzi od razu. Wszystko co daje satysfakcję pochodzi z ciężkiej pracy i cierpliwości człowieka. Co możesz zrobić, by "pokolorować" ten świat? Zacznij od małych zmian. Może przemebluj swój pokój. Albo uporządkuj wszystkie swoje szafki. Możesz znaleźć rzeczy o których istnieniu już dawno zapomniałaś. Zadzwoń do przyjaciółki/przyjaciela. Włącz muzykę i zacznij śpiewać i tańczyć. Możesz też, pobiegać (ruch to świetny sposób na chandrę), wyjść na spacer z psem lub jeśli za oknem zimno i mokro, to możesz wziąć gorącą kąpiel lub obejrzeć jakąś fajną komedię lub przeczytać fajną książkę przy kubku gorącej herbaty lub kakao. To naprawdę poprawia nastrój. No i nie zapomnij o innych. Pamiętaj, że każde dobro, jakie okażemy drugiemu, przechodzi dalej i rozchodzi się jak kręgi na wodzie. Ważne tylko by ktoś zaczął. Naprawdę, uwierz, że możesz zrobić wiele. A jeśli cię nie przekonałam, to obejrzyj to, co przygotowałam poniżej:

















Fanpage na facebooku

Hej, ostatnio założyłam fanpage na facebooku i serdecznie was na niego zapraszam. https://www.facebook.com/pages/My-Imagiland/682483475162767?ref=hl

niedziela, 24 sierpnia 2014

Photo session

Hej, dzisiaj mam dla was pare zdjęć, bo właśnie wróciłam do domu i zrzuciłam zdjęcia z tel. Oto one:














Jak wam się podobają? Pozdrawiam :)

I'm not perfect, sorry!

Hej, dzisiaj natknęłam się na świetny post na blogu My Diseased Life na temat akceptacji siebie. Wiele osób boryka się z tym problemem. Ja sama to przeżywałam, zadręczałam się i często płakałam z tego powodu. Ale gdy poszłam do liceum i znalazłam prawdziwych przyjaciół, to wszystko się zmieniło. Dziś nie przejmuję się, że mam oponkę, wory pod o czami czy pryszcze. To jest całkowicie normalne. Nikt nie jest perfekcyjny, każdy z nas jest człowiekiem, nie jakimś idealnym posągiem. Niedoskonałość czyni nas wyjątkowym, więc nie warto przejmować się zbytnio swoim wyglądem, tylko żyć pełnią życia :)Niech każdy, kto przeczyta ten post wstawi na swojego facebooka lub na bloga zdjęcie z podpisem I'm not perfect, sorry. Niech ta idea rozprzestrzeni się w sieci, aby było mniej samobójstw i innych strasznych sytuacji.
I'm not perfect, sorry!

Pare słów o portalach społecznościowych

Cześć, ciągle jestem u koleżanki, ale ona kosi trawę, więc mam trochę czasu dla was. Ostatnio założyłam  na facebooku fanpage mojego bloga. To mi dało wiele do zastanowienia. W mojej głowie zrodziły się pytania:
Na czym polega sukces portali społecznościowych?
Czemu poświęcamy im tak wiele czasu?
Co takiego dają nam portale społecznościowe?
Czy ma to jakieś negatywne skutki?
Czemu tak chętnie udostępniamy publicznie nasze życie?
Jak to jest, że przez internet można się wybić?

A więc, myślę, że kluczem portali społecznościowych jest to, że  zastępują nam one zwykłe życie. Teraz w internecie da się zrobić wszystko: spotkać ze znajomymi, załatwić sprawy szkolne (grupy klas itd.) nawet się zakochać. I to wszystko bez wychodzenia z domu, bez  strojenia się, malowania i wgl. Czyż to nie łatwiejszy i wygodniejszy sposób?

Portale społecznościwe dają nam prosty i łatwy kontakt z ludźmi. Można popisać, umówić się na spotkanie, zapytać o pracę domową itd. To szybsze i łatwiejsze niż wychodzenie z domu. Oprócz tego na portalach społecznościowych możemy podzielić się zdjęciami z wakacji, udostępnić fajną muzykę lub założyć grupę albo fanpage. Dzięki takim portalom można się także wybić. Zdobyć sławę i pieniądze. Przykładem może tu być Dawid Kwiatkowski.
Jasne, że ma to też negatywne skutki. Ludzie popadają w uzależnienia, ich życiem staje się internet, zaczynają pisać o tym co zjedli na śniadanie. Irytują mnie takie rzeczy jednocześnie współczuję ludziom, którzy nie mają życia poza internetem. Internetowe miłości również bywają niebezpieczne lub po prostu nieudane.
Udostępniamy publicznie nasze życie, bo to daje nam możliwość zaistnienia, poczucia się jak celebryta albo po prostu chcemy się czymś pochwalić, być dobrze postrzeganymi przez innych. Nie jest to złe dopóki chcesz dzielić się czymś ze swoimi znajomymi, a nie liczysz kolejne polubienia.
Przez internet można się wybić, bo teraz internet stał się jakby drugim światem gdzie nie istnieją podziały na granice, gdzie każdy z każdym może się zakumplować nie zależnie od tego czy ktoś znajduje się w Azji czy w Europie czy gdziekolwiek indziej na świecie. To daje też dużą publiczność, przed którą można występować. Niektórzy wybijają się nie mając tego w planach, po prostu tak wychodzi.
Moim zdaniem portale społecznościowe to fajna rzecz ale w granicach rozsądku.

piątek, 22 sierpnia 2014

Wyzwanie blogowe dzień piąty i ostatni: stwórz blogowy adres e-mail

Hej, dzisiaj post jest krótki, bo zaraz jedziemy z koleżanką na wycieczkę rowerową. Dzisiaj koniec wyzwania blogowego. Szkoda mi, bo bardzo lubię takie rzeczy i wyzwanie motywowało mnie do działania na blogu, a teraz znowu będę sobie radzić sama. Może poszukam na innych blogach takich wyzwań. Coż, czas pokaże. Dziękuję Uli za to wyzwanie, jestem szczęśliwa, że mogłam brać w nim udział i nie mogę się doczekać wrześniowego. Blogowy adres e mail to: myimagiland@gmail.com. I to by było na tyle.Zapraszam do pisania :)

P.S. Macie jakieś pomysły na nowe posty? Mam kilka w zanadrzu, ale chciałabym poznać waszą opinię :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

U koleżanki

Hej, dzisiaj jestem u koleżanki i okazało się, że mam dostęp do neta. Tak więc mam dla was kilka propozycji jak spędzić czas z koleżanką gdy za oknem pada.

1. Gry planszowe. Niezawodny sposób na nudę podczas deszczu
2. Malowanie na ślepo. Jest to niezwykle zabawny sposób spędzania czasu.
3. Bitwa na poduszki. Klasyka
4. Domowe spa. Dobry sposób na zabicie czasu i zrelaksowanie się przy okazji pożyteczny dla ciała
5. Seans filmowy. Najlepszy sposób spędzania czasu. Komedia lub melodramat wycisną z was łzy lub przyprawią o śmiech.Dobry jest też horror, jeśli lubicie się bać
6.Rozmowy telefoniczne z przypadkowymi osobami. Ewentualnie czat przez kamerkę *opcja dla odważnych)
7. Karaoke. Jeśli rodzicom nie przeszkadza, oczywiście ;)
8. Robienie fryzur
9. DIY
10. Robienie zdjęć na Webcamie

To są moje propozycje. A wy co robicie podczas deszczu?

Wyzwanie blogowe dzień czwarty: Ulubione cytaty



 Cześć wam, dzisiaj mam dla was moje ulubione cytaty. Dotyczą one różnych sfer mojego życia.  Czemu akurat te myśli są dla mnie ważne? Bo motywują mnie do działania, przypominają o tym co jest najważniejsze i zawierają w sobie wiele mądrości. Często jakiś cytat lub tekst piosenki idealnie odzwierciedla moją sytuację. Mam nadzieję, ze któreś wam się spodobają ;)

 "Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości" ~ Paulo Coelho

"Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela" ~ A. De Saint Exupery

"Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro? " ~ Phil Bosmans

"Naj­piękniej­szych chwil w życiu nie zap­la­nujesz. One przyjdą same."~ Phil Bosmans

"Życie jest zbyt krótkie, aby tra­cić czas na roz­mo­wy o niczym. " ~ Katarzyna Nosowska

" A zawsze tak jest, że miłość nie zna swej głębi aż do momentu rozstania" ~Kahil Gibran

"Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie. "~ Phil Bosmans

"Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie" ~ Albert Einstein
"Mu­zyka jest wyższym ob­ja­wieniem niż wszys­tka mądrość i ja­kakol­wiek filozofia." ~ Ludwig van Bethoven
 "Słowa mogą być jak pro­mienie Roen­tge­na; jeśli używać ich właści­wie, prze­nikną wszys­tko. Czy­tasz i słowa cię przeszywają. "~ Aldous Huxley

"Wy­magaj­cie od siebie choćby in­ni od was nie wymagali.
" ~  Św. Jan Paweł II

A tak nawiasem mówiąc, to wyjeżdżam do koleżanki i przez pare dni mnie nie będzie. Potem postaram się nadrobić. A i dzięki za ponad tysiąc wyświetleń, jesteście kochani :*

środa, 20 sierpnia 2014

Moja Playlista

Cześć, jak mowiłam, chciałam stworzyć własną playlistę. Znalazłam już trochę piosenek, oto wstępna lista. Znajdziecie tu kawałki rockowe i nie tylko ;)
Metallica- Nothing Else Matters
Kings Of Leon- Use Somebody
Evanescence - My Immortal
Evanescence - Bring me to life
Evanescence - My heart is broken
Nickelback- How you remind me
OneRepublic - Burning Bridges
OneRepublic- Counting Stars
One Republic - Preacher
Nirvana - Lithium
Nirvana - Smels like teen spirits
Linkin Park - Numb
Linkin Park - Burn it Down
Linkin Park - Castle of Glass
Bastille - Pompei
Imagine Dragons - Radioactive
Imagine Dragons - It's time
Imagine Dragons- Demons
Afromental- Mental House
Afromental- The Bomb
Avril Lavigne - Let Me Go
Avril Lavigne - I'm With You
James Arthur - Impossible
LemON- Nice
LemON- Napraw
Lawson- Juliet
Nelly - Just a dream
U2- Ordinary love
David Bowie- Heroes
Jason Walker- Down
Coldplay- Scientist
Christina Perri- thousand Years
Christina Perri- Human
Justin Timberlake- Mirros
Maroon 5 - Payphone
Hurts- Stay
Birdy- Skinny Love
Birdy- People help to people
Green Day- Boulevard of broken dreams
Green Day - 21 Guns
Guns N'Roses- Paradaise city

Jak wam się podoba? Tak w ogóle zastanawiam się, czy dodać post typowo urodowy, bo ostatnio zrobiłam zakupy i właśnie przyszła moja szczotka Tangle Teezer. Chcecie kilka słów o niej?

Notka o zespole Evanescence

Witam, dziś mam dla was notkę o moim ukochanym zespole- Evanescence.

 Amerykański zespół Evanescence zaczął kształtować się w Little Rock już na początku lat 90. Założyciele - wokalistka Amy Lee oraz gitarzysta i autor tekstów Ben Moody - znają się jeszcze z wczesnego dzieciństwa. Wspólnie pracować zaczęli w liceum, od czasu gdy Ben usłyszał Amy grającą na fortepianie i śpiewającą "I'd Do Antyhing For Love" Meat Loaf.
Duet nie za bardzo odnajdywał się w popularnych wówczas nurtach muzycznych, Amy i Ben rozpoczęli więc własne eksperymenty i poszukiwania. Obecnie sami siebie określają jako zespół rockowy, ale jak mówi Amy jest to rock dramatyczny, epicki.
 Zainspirowani twórczością takich artystów jak Bjork, Danny Elfman czy Tori Amos młodzi muzycy zaczęli wydawać pierwsze EP-ki z własnym materiałem. Mimo tego, że nie grali jeszcze na żywo, Evanescence zaczęli zdobywać sobie coraz większy rozgłos. Szczególną popularność zyskał ponad 7-minutowy utwór "Understanding" utrzymany w stylu goth-rock, który upodobały sobie stacje radiowe.
 Niebawem Amy i Ben rozpoczęli pracę nad pierwszym oficjalnym albumem. Krążek "Fallen" ukazał się na wiosnę 2003 roku. Materiał powstał w Los Angeles pod okiem producenta Dave Fortmana. Prezentowane kompozycje w niezwykły sposób łączą w sobie piękno i ciężką muzykę. W warstwie tekstowej Evanescence odkrywają mroczne, introspekcyjne tematy miłości, desperacji i rozpaczy. Pierwszy singiel z tej płyty, utwór "Bring Me To Life" z gościnnym udziałem Paula McCoya z formacji 12 Stones, znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu "Daredevil".
 Niestety jeszcze w tym samym roku, w trakcie trasy koncertowej po Europie promującej płytę, Ben Moody niespodziewanie opuścił zespół. Jego miejsce zajął gitarzysta Terry Balsamo. On też uczestniczył w nagrywaniu kolejnej płyty Evanescence, zatytułowanej "The Open Door".
 Mimo ogromnych oczekiwań związanych z tym albumem, Amy Lee nie spieszyła się z jego nagrywaniem. Dlatego aż trzy lata minęły od czasu wydania "Fallen" do momentu ukazania się "The Open Door". Płytę pilotował singiel "Call Me When You're Sober", który opowiadał o rozstaniu wokalistki z Shaunem Morganem z Seether.

Obecny skład zespołu:
  • Amy Lee – wokal, instrumenty klawiszowe (od 1995)
  • Terry Balsamo– gitara prowadząca (od 2003)
  • Troy McLawhorn – gitara rytmiczna (2007, od 2011)
  • Tim McCord– gitara basowa (od 2006)
  • Will Hunt – perkusja (2007, 2009, od 2010)
Ciekawostki:
1. Ich debiutancki album "Fallen" uzyskał status sześciokrotnej platyny. 
2. Przed Evanescence, zespół przez krótki czas nosił nazwy "Striken" i "Childish Intentions"
3.  Nazwa zespołu w języku angielskim oznacza efemeryczność – przelotność, zanikanie.
4. W maju 2007 roku z zespołu został wyrzucony John LeCompt, a razem z nim szeregi Evanescence opuścił Rocky Gray. Zastąpili ich Troy McLawhorn i Will Hunt z Dark New Day. 

Wydali następujące albumy:
- 2003 r. - "Fallen";
- 2006 r. - "The Open Door"; 
- 2011 r. - "Evanescence". 



Za co lubię ten zespół?
Otóż, po prostu za wszystko. Ich brzmienie jest świetne, przyprawia mnie o dreszcze, Amy Lee ma genialny głos, jest piekna i ubiera się niesamowicie. Wszyscy członkowie na scenie dają z siebie wszystko. teksty są niezwykle głębokie i piękne. Opowiadają o desperacji, miłości, gniewie i samotności. Zespół wyróżnia się oryginalnym połączeniem stylu gothic i ciężkich brzmień. Jest po prostu niesamowity, można się przy nim wyładować jak i popłakać. Jest to mój ulubiony zespół.
Ulubiona piosenka: nie wiem, wszystkie są piękne. Bardzo lubię My Immortal i Brin me to Life. Łączą w sobie delikatność fortepianu i silę gitary i perkusji.


To tyle jeśli chodzi o ten zespół. Poniżej kilka zdjęć: