wtorek, 30 grudnia 2014

Moje przemyślenia

Chyba nigdy nie kochałam nikogo z wzajemnością. Zastanawiam się co to znaczy kochać. Jak zachowywać się powinno wobec osoby którą się kocha? Cóż ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie. Oczywiście gdy kogoś kochasz to myślisz o nim bezustannie, chcesz go całować przytulać, być blisko. Chcesz przychylić mu nieba. Mówisz mu górnolotne słowa. Ze będziesz na zawsze. Że nigdy nie opuścisz. Że zrobisz wszystko by tą osobę uszczęśliwić. A gdy przychodzi co do czego to Zapominasz o tej osobie przy przyjaciołach, złościsz się o to, że ona poświęca Ci za mało czasu podczas gdy ty robisz to samo. Po jakimś czasie nudzi Cię związek, chcesz się uwolnić. I wtedy wszystko się kończy. Czy kochajac kogoś można go zostawić. Przecież miłość jest wieczna. Czy kochając kogoś można stawiać mu warunki i ultimatum. Przecież kocha się za nic. Na czym więc polega miłość. Według mnie chodzi o to by być razem a jednocześnie zachować indywidualizm. By wspierać się w chwilach trudnych. By pomagać sobie. Rozumieć błędy. Miłość objawia się w zwykłych gestach. W pomocy przy pracy, w spojrzeniu, w delikatnym pocałunku. W tym, że tęsknisz, ale pozwalasz odejść tej osobie by spełniala swoje marzenia. W tym, że choć porządasz, to zachowujesz czystość. Miłość wymaga poświęceń. I te gesty są o wiele bardziej romantyczne niż   najpiękniejsze zachody słońca, czy najbardziej wyszukane słowa.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kreatywny sylwester

Już za niedługo jedna z najlepszych nocy w roku - sylwester :) Każdy chce by ten wieczór, tak wyczekiwany, tak planowany nie był nudny. Jak to zrobić?
Można zrobić imprezę tematyczną. Lata 50. hipisi, rock, Bollywood, co tylko przyjdzie do głowy.Możesz też po prostu powiedzieć, że urządzasz bal przebierańców i poprosić o przebranie za kogokolwiek :) Można też urządzić bal maskowy :) Warto też zadbać o przekąski, np babeczki z zabawnymi ozdobami z lukru, lub kanapki wycinane w różne wzory (posłuż się foremkami do ciasteczek). Warto też zrobić jakieś pomysłowe, ale niezbyt czasochłonne ozdoby. Serpentyny i balony to tradycja. Ale można narysować markerem zabawne buźki na balonach, albo zrobić ozdoby w ciekawych kształtach, ozdobić słomki do napojów w kształt wąsów, kupić balon wypełniony konfetti i w chwili gdy zacznie się nowy rok przebić go. Albo zrobić rożki na słodycze.Bardzo fajnym motywem są życzenia noworoczne (np. plakat), zegary, gwiazdy i cyfry nowego roku. No i brokat. Blask jest wskazany :)  Fajnie jest też zrobić nastrój za pomocą lampek choinkowych (może też być choinka jeśli ciągle stoi :p) lub świeczek.
Jak już są przygotowane dekoracje,należy zadbać o rozrywki. Bardzo fajne są różne gry towarzyskie. Kalambury, butelka na pytania (albo pocałunki, jak wolicie :p) papieroski, taboo, skojarzenia, bierki, karty i wiele, wiele innych.
Można też znaleźć jakieś fajne filmy (najlepiej komedie) i pooglądać.
Fajnie jest też porobić losy z imionami uczestników, osobno dziewczyn i chłopaków. Goście tańczą z osobami, które wylosują

Pomysłów jest tyle  ile głów. Także niech to będzie kreatywny sylwester a także cały rok :)












Recenzja filmu "Służące"




 Lata 60. XX wieku, to czas segregacji rasowej, gdzie dominował biały separatyzm polegający na oddzieleniu życia białych i kolorowych. Powstawały osobne szkoły, szpitale i inne instytucje.  Jest to wyraźnie zaakcentowane w filmie.Toalety czy taksówki tylko dla białych ludzi to podkreślenie silnej separacji ras. Paradoksalnie w domach białych ludzi pracowały czarne sprzątaczki, nianie, kucharki i gospodynie. Choć dorośli byli bezuczuciowi dla  pomocy domowej, to białe dzieci miały częstszy kontakt z czarnoskórymi nianiami i silniejsze więzi niż ze swoimi rodzicami. Oczywiście były potem zrywały te więzi pod wpływem rodziców, jednakże niektóre nawet w dorosłym życiu nie pozbywały się tych uczuć. Jedną z takich postaci jest filmowa Eugenia "Skeeter" Phelan początkująca dziennikarka, która żywi silne uczucia do będącej niegdyś jej nianią czarnoskórej staruszki. Eugenia z pomocą dwóch służących spisuje liczne historie czarnoskórych kobiet, które pod uśmiechem i wyciągniętymi do pomocy rękami skrywają nienawiść do swoich bezlitosnych pracodawców. Nienawiść do której mają powody.
Film nie zawiera nagłych zwrotów akcji, jednakże nie jest to potrzebne, bo zachwycająca  i pochłaniająca bez reszty jest gra aktorska. Opowiedziana jest historia kobiet. I jest to pole do popisu aktorek. Nagrodzone Oskarami Viola Davis i Octavia Spencer  oraz wiele innych nadają charakteru temu filmowi.
Oprócz tego film jest przyjemny w oglądaniu, z akcentami  humorystycznymi, pomimo głębokiego tematu jaki porusza. I to jest właśnie w nim najbardziej ujmujące. Wywołuje śmiech, wzruszenie, ciekawość a przede wszystkim refleksję. Tate Taylor doskonale zaprezentował to zagadnienie. Film nie przytłacza jednocześnie wywołując uczucia. Zaprzyjaźniamy się z bohaterami i nie chcemy oderwać się od ekranu.
Jest to produkcja zdecydowanie godna polecenia :)

 

niedziela, 28 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014:)









Hej kochani :)

   Jeśli chodzi o tego bloga, to był wspaniały rok :) Bardzo się cieszę, że go założyłam i że tak wiele osób go odwiedziło. Bez was ten blog nie miałby sensu. Motywujecie mnie wchodząc na tę stronę i zostawiając komentarze. To dla mnie wiele znaczy <3

Na początek trochę statystyk:

Liczba postów: 91
Liczba odwiedzin: 6535
Średnia odwiedzin dziennie: 40
Liczba obserwatorów: 13


Jeśli chodzi o moje życie, to ten rok był taki średni. Zdarzały się kryzysy ale także dobre chwile. Moja przyjaciółka przyszła do internatu, miałam wspaniałe ferie, spędziłam cudowny czas z chłopakiem, z którym właściwie nie byłam, ale nie żałuję tego czasu. Był wspaniały. Wakacje były całkiem niezłe, wtedy powstał ten blog :)
 Gorszych chwil też było trochę, ale nie chcę ich wspominać ;)

A jeśli chodzi o postanowienia noworoczne to mam ich niedużo:

1. Ograniczyć jedzenie słodyczy
2. Dbać o zdrowie
3. I najważniejsze: zmienić swoje nastawienie do ludzi, być milszą i mniej impulsywną.

Mam nadzieję, że wy też będziecie dobrze wspominać ten rok i że dotrzymacie swoich postanowień noworocznych. Życzę wam, aby rok 2015 był dla was szczęśliwy, pełen pięknych chwil, kreatywnych pomysłów i nowych postów :*

Pozdrawiam Wszystkich blogerów, obserwujących i nie tylko :)


HAPPY NEW YEAR !!!








sobota, 27 grudnia 2014

Recenzja filmu "Gwiazd naszych wina"




Wczoraj oglądałam film "Gwiazd naszych wina" i jestem pod wrażeniem. Książkę zamierzałam przeczytać przed filmem (zawsze tak robię), jednakże wyszło inaczej. Nie mogę porównać filmu do książki, ale moja siostra twierdzi, że jest równie dobry.
  Hazel choruje na raka tarczycy w czwartym stadium. Dzięki lekowi nowej generacji może funkcjonować, jedynie ciąga za sobą butlę tlenową. Świadomość nadchodzącej śmierci oraz monotonność życia przyprawiają ją o stan podobny do depresji. Lecz wkrótce na jej drodze pojawi się ktoś, dzięki komu zacznie żyć na nowo.
  Co urzekło mnie w tym filmie? Naturalność głównych postaci. Głęboka historia nie ubierana w górnolotne słowa, ale opowiedziana przez zwyczajne, proste gesty. Dzięki temu prawdziwsza i bardziej ujmująca za serce. Bohaterowie nie chcą litości, nie zadają pytań "dlaczego ja?". Starają się cieszyć każdym dniem i jedyne czego pragną to jak najwięcej czasu. Film skłania do refleksji i zawiera przesłanie. Pokazuje miłość taką jaka jest naprawdę. Piękna w swojej prostocie. Oparta na szczerej przyjaźni. Pełna akceptacji siebie nawzajem. Trwająca mimo wszystko. Po obejrzeniu poczułam pretensję do samej siebie. Czemu zamartwiam się niepotrzebnymi rzeczami? Ludzie, którzy są w o wiele trudniejszej sytuacji niż ja już dawno odkryli pewną prawdę. To czy twoje życie będzie piękne czy nie, to czy ktoś cię zapamięta czy nie zależy tylko od ciebie.  Tylko ty sam masz na to wpływ. I tą właśnie prawdę przekazuje film i książka "Gwiazd naszych wina"
  Wielu krytyków uważa, że ten film to zwykły wyciskacz łez. Jednak ja sądzę inaczej. Porównując go do innych tego typu filmów, np. "If I stay"- pomimo ich piękna - trzeba przyznać, że "Gwiazd naszych wina" się wyróżnia. Dlatego warto obejrzeć ten film i przeczytać książkę.

czwartek, 25 grudnia 2014

Wesołych świąt !

Sorki że dopiero teraz. 

A więc wszystkim moim czytelnikom, wszystkim blogerom i każdemu chcę życzyć radosnych, spokojnych, pełnych miłości świąt Bożego Narodzenia. Niech to będzie wspaniały czas. Niech kolęda rozbrzmiewa w waszych sercach przez cały rok, a nowo narodzony Jezusek niech was obdarzy miłością  i pokojem. Życzę wam szczęścia, zdrowia, i wytrwałości w dążeniu do celów. Aby każdy z was doceniał to co ma i umiał się tym dzielić. Abyśmy byli dla siebie nawzajem serdeczni i pełni miłości. Niech sylwester będzie huczny i pełen dobrej zabawy (nie upijcie się w trupa), a nowy rok pełen błogosławieństwa Bożego i pełen wspaniałych zdarzeń. Oby wszystko układało się po waszej myśli i abyście się kochali. 

 WESOŁYCH ŚWIĄT! 

wtorek, 23 grudnia 2014

6000 odwiedzin! :D

Zapomniałam wam podziękować za 6000 odwiedzin :D Jesteście kochani. Mam nadzieję, że widzicie, że daję z siebie wszystko :) Dziękuję też za Liebster Award :*


Jesteście wspaniali :D


Kilka słów o świętach.

Hej, ostatnio wszyscy wpadliśmy w wir świątecznych przygotowań, zakupów, sprzątania, gotowania, pieczenia, strojenia domów, choinek itd etc. Za dobę w tej chwili będziemy kończyć przygotowania, dopinać na ostatni guzik, i zasiądziemy przy suto zastawionym stole. Potem kolędy, opłatek i te formułki, zdrowych, pogodnych świąt, i bla bla bla... Barszczyk, karp, uszka, kluski z makiem. Prezenty. Pasterka. Szopka. Kolędnicy, którym znowu trzeba będzie dać ostatnie drobne z portfela, bo resztę wydaliśmy na świąteczne przygotowania. Na drugi dzień jedziemy w gości, albo ich przyjmujemy, wystawny obiad, znowu prezenty, rozmowy, opłatek itd etc.. I te życzenia na fb i w sms - ach

Ale chwileczkę...

Czy o to w tym wszystkim chodzi?

Żeby nagotować się, wykosztować, a potem to wszystko zjeść? Żeby wystroić choinkę, a potem ją wyrzucić? Żeby połamać się opłatkiem a potem znowu się kłócić?

Chyba nie...

Wiem, że to zabrzmi infantylnie i banalnie, ale święta to czas, kiedy powinniśmy się dzielić radością z najbliższymi i spędzać z nimi czas. Czy tak jest? Cóż, powtarzają nam to w telewizji w książkach, w prasie, a przy tym reklamują plastikowe bombki choinkowe.

Coś tu jest chyba nie tak...

Więc po co ten cały czas? Święta, święta i po świętach. Nawet śniegu nie ma... Nie rozumiem tego. Tego komercyjnego podejścia do świąt, gdzie zamiast "Lulajże Jezuniu" śpiewamy "Last Christmas"
Kupujemy prezenty, udajemy, że są od Mikołaja itd. Bez sensu. Przestrzegamy tradycji, ale zapominamy o czym tak naprawdę są święta. Do czego nawołują. Dlaczego je obchodzimy. Czy nie chodzi o to, co mówi Opowieść Wigilijna? Żeby nie kochać pieniędzy i podarków, ale siebie nawzajem? Mama zawsze mi mówiła, że jaka wigilia taki nowy rok.  I dlatego nie chciałam, żeby ktoś się kłócił. Ale nie o to chodzi. Po prostu nie skupiajmy się na tym co materialne, ale tym co duchowe. Na tym cudzie, jakim jest narodzenie Jezusa. To przecież cudowne, ten, kto chodził po wodzie, zamienił wodę w wino, a wino w krew, co uzdrowił tysiące ludzi ma dzisiaj urodziny! :)



poniedziałek, 22 grudnia 2014

Krótka recenzja płyty Scarlett zespołu LemON

Album Scarlett jest inny niż ten studyjny pod nazwą LemON. Osobiście uważam, że troszkę bardziej popowy, komercyjny. Widać, że zespół zmienił klimaty. Utwory mają piękne teksty, zwłaszcza AKE. Aczkolwiek spotkałam sie z opiniami, że utwór Jutro jest płytki. Cóż, ja tak nie uważam. Ale gdybym miała go umieścić na płycie Lemon, to zdecydowanie by nie pasował. Jednak znajdziemy tam także utwory rockowe, m.in. Scarlett. Podsumowując, album zdecydowanie różni się od poprzedniego, aczkolwiek sięgnąć po Scarlett warto :)

Inspiracje świąteczne :)

Hej, wszyscy piszą posty o świętach, więc ja też postanowiłam się przyłączyć :p

Mam dla was garść inspiracji świątecznych .

A więc :)

1. Wszelkiego rodzaju bombki oczywiście DIY








2. Choineczki :)










3.Gwiazdy na choinkę :)





Podoba wam się? Jeśli tak to zrobię jeszcze inne posty o takiej tematyce :)



niedziela, 21 grudnia 2014

Mój zbiór inspiracji :)

Hej, dzisiaj postanowiłam zrobić zbiorek inspiracji :) Jest to zbiór przeróżnych rzeczy, które mnie inspirują i przynoszą mi radość. No to zaczynamy :)

1. Wszelkiego rodzaju muzyka :) To czego słucham przynosi mi radość. Odkąd kupiłam słuchawki cały czas w nich chodzę :p Muzyka też daje inspiracje. Ostatnio mam fazę na wyszukiwanie piosenek, bo mam śpiewać w konkursie :p Muzyka daje siłę, podnosi na duchu, jest pasją. Gram na gitarze, piszę piosenki, słucham. Kocham to.

2. Książki. To niesamowite w jaki świat może przenieść cię książka. Pochłania cię bez reszty, stajesz się jednym z jej bohaterów. I gdy już się kończy czujesz się jak motyl, który napotkał na swej drodze ścianę. Po prostu czujesz niedosyt... Ja osobiście chcę napisać książkę. Zapraszam na mój blog z opowiadaniem pt. Dreambook :)

3. Robótki ręczne. Uwielbiam pracę manualną, a jeśli uda mi się coś stworzyć, to jestem szczęśliwa :)

4. Przyjaciele. Wspierają mnie, motywują, inspirują. Kocham ich :*

5. Blogi. Wszystkie, które tworzę i czytam. Uwielbiam to robić :)

6. Poezja. Cieszę się, kiedy moje wiersze są docenione. Bardzo lubię pisać, mogę przelać na papier moje uczucia :)

7.Strony typu Tumblr. Są tam ciekawe obrazki i zdjęcia :)

8. Ludzie. Zarówno sławne osoby, jak i zwykli ludzie. Imponują mi swoją postawą, nastawieniem do życia i inteligencją.

9. Fotografia i sztuka. Piękne obrazy, rysunki i fotografie wzbudzają we mnie zachwyt. Lubie rysować, ale nie jestem utalentowana :p

10. Dzieci. Lubię dzieci i ich zachowanie jest niesamowite :D

To moje inspiracje. A jakie są wasze?

sobota, 20 grudnia 2014

Śpiewać każdy może, czyli zabawa z iSing :)

Hej, ostatnio wzięła mnie ochota na śpiewanie, więc reaktywowałam moje konto na iSing. To bardzo fajna stronka, gdzie można sprawdzić swoje możliwości wokalne. Wystarczy założyć konto, mieć laptop lub mikrofon i komputer stacjonarny i można śpiewać. To świetna zabawa, nawet bez konta można się pobawić :) Karaoke to fajny pomysł na spędzanie czasu z przyjaciółmi. Bardzo wam polecam i zapraszam na moje konto :)

klik :)

Pozdrawiam :*

piątek, 19 grudnia 2014

Przyjaciel z kartki

Cześć wam, dzisiejszy post będzie trochę nietypowy. Otóż, ostatnio poznałam pewnego człowieka, jednak nigdy go nie widziałam, ale znam go jak dobrego przyjaciela. Mogłabym opowiedzieć wam jego historię, ale to nie jest istotne. Ważne są tak naprawdę trzy rzeczy. Nazywał się Przemek. Pisał wiersze. Był wyjątkowym człowiekiem. I czas w którym zostały napisane. Czas przeszły...

Nie znałam go. Nie słyszałam jego głosu. Nie widziałam jego uśmiechu. Nie rozmawiałam z nim. Nie mijałam go na korytarzu. Jego życie toczyło się gdzieś w innej sferze świata. Nigdy nie byłam jego częścią. Ale coś nas połączyło. Tusz i kartka.


Jego wiersze, pełne radości młodego serca przeplatanej smutkiem i przeczuciem śmierci.
Jego wiersze, tak świeże, tak nowe i inne spojrzenie, a jednocześnie pełne doświadczenia i mądrości nieznanej wielu dorosłym ludziom.

Profesjonalny nowicjusz. Doświadczony amator. Młody mędrzec. Silny wrażliwiec. Chodzący oksymoron. Tak go postrzegam.

Żył pośród ludzi i z ludźmi, ale jednocześnie był inny. Indywidualny. Wyjątkowy. I możliwe, że czuł się samotny.

Gdybym była trochę starsza. Gdybym go poznała. To czy zachwyciłby mnie ten malutki tomik jego poezji?

Na pewno tak. I zachwyci każdego. Bo to był poeta, aktor, przyjaciel, ale przede wszystkim człowiek. Taki jak ty i ja. Jedynie troszkę inaczej patrzący na świat.

Nigdy nie będę tak dobra jak on...

czwartek, 18 grudnia 2014

Recenzja płyty "Fallen" zespołu Evenescence

Hej, dzisiaj mam dla was kolejną recenzję. Tym razem mam dla was recenzję pierwszej płyty mojego ukochanego zespołu - Evanescence.

Album studyjny grupy Evanescence "Fallen" został wydany 4 marca 2003 roku
Gatunek: Alternative metal, nu metal
Nagrywany: 2002-2003 Track Record Inc. & NRG Recording Studios, Ocean Studios, Conway Recording Studio
Wytwórnia: Wind-up Records
Czas trwania: 48:15
Producent: Ben Moody Dave Fortman

Mam ściągnięty na telefon cały ten album i nie żałuję. Bardzo chciałabym mieć go w formie płyty. Singiel promujący płytę nosi nazwę "Bring me to life". Jest to chyba najbardziej znana piosenka tego zespołu. Zaczyna się ona spokojnie, lirycznym głosem wokalistki - Amy Lee, a potem wchodzą mocniejsze dźwięki gitary i perkusji. Refren polega na dialogu między Amy Lee a Paulem McCoy. Utwór jest dynamiczny, głos Amy Lee jest krystaliczny, a jednocześnie bardzo silny.

Dalej mamy kolejne utwory. Cechują się one mocnymi dźwiękami gitary skontrastowanymi z fortepianem i głosem wokalistki. Album zawiera piosenki o tematyce nieszczęśliwej miłości, smutku i osamotnienia. Utwór "Whisper" jest bardzo gotycki, a patosu dodaje mu chór przypominający średniowieczne pieśni. Jest mroczny i intrygujący. Singiel "Going Under" jest bardzo wyrazisty i pełen popisów gitarowych. Na płycie znajdują się dwie ballady "Hello" napisane przez samą Amy Lee i "My Immortal"- moja ulubiona piosenka z tej płyty. Jest bardzo liryczna, wzruszająca i melancholijna. Inne utwory są wyraziste, gotyckie, pełne patosu, dynamiczne i mocne a zarazem liryczne. Na pewno warto sięgnąć po tę płytę.






# Tytuł Autor tekstu Czas trwania
1. "Going Under" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:35
2. "Bring Me to Life" (feat. Paul McCoy) Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:57
3. "Everybody's Fool" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:16
4. "My Immortal" Amy Lee, Ben Moody 4:24
5. "Haunted" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 3:06
6. "Tourniquet" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges, Rocky Gray 4:38
7. "Imaginary" Amy Lee, Ben Moody 4:17
8. "Taking Over Me" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges, John LeCompt 3:49
9. "Hello" Amy Lee 3:40
10. "My Last Breath" Amy Lee, Ben Moody, David Hodges 4:07
11. "Whisper" Amy Lee, Ben Moody 5:28
                                                                                                                                                                  



























































































piątek, 12 grudnia 2014

Liebster Blog Award!







Hej, dzisiaj weszłam na bloga i zobaczyłam, że mam nominację do Liebster Blog Award!

Bardzo się cieszę, dziękuję i ściskam mocno!  http://getaway-from-reality.blogspot.com :**** <3

Liebster Blog Award to nagroda przyznawana przez blogera innym blogerom. Na czym to polega? Otóż, nagroda jest przyznawana przez blogera innemu blogerowi za to, jakie pisze posty i jak prowadzi bloga

Co trzeba zrobić gdy dostanie się taką nominację:
1.Trzeba odpowiedzieć na 11 pyta zadanych nam przez osobę, która nas nominowała
2.Wyróżnić 11 blogów, pamiętając o tym, że nie może to być blog osoby, która nas nominowała
3.Zadać 11 swoich pytań
4. Poinformować osoby, które nominowaliśmy.  



No to odpowiadamy na pytania :)


1.Dlaczego postanowiłaś pisać bloga?
Hmm, trudne pytanie... Właściwie nie miałam konkretnego powodu... Po prostu chciałam dzielić się z ludźmi moimi pasjami i przemyśleniami :)
2. Masz jakieś zwierzątko domowe?
Tak, mam kota, ale nie wiem czy się zalicza do domowych bo cały czas chodzi po dworze :p
3. Ulubiona książka?
Ciężko wybrać jedną... Na pewno cała trylogia "Igrzysk śmierci", saga "Dotyk Julii" "Zostań jeśli kochasz" "Gwiazd naszych wina" "Charlie" i wiele innych :D
4. Jakiej muzyki słuchasz?
Przeróżnej :p Praktycznie wszystko poza disco polo xD Ale najbardziej pociąga mnie rock i takie zespoły jak Nirvana, Evanescence, Linkin Park, 
5. Hobby?
Poezja, gra na gitarze, śpiew, taniec :)
6. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Poetką :D a tak na  poważnie mikrobiologiem, psychologiem lub fizjoterapeutą

7. Masz rodzeństwo? 
Tak, szóstkę :p
8. Ulubiona pora roku?
Zdecydowanie lato :D
9. Twoje życiowe motto?
 "Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie" ~ Albert Einstein
10. Znasz jakieś języki obce?
Uczę się rosyjskiego i angielskiego
11. Kino, teatr, muzeum? 

Hmm... Kino albo teatr ;) ale to zależy od seansu/przedstawienia :p


Nominuję blogi: 

http://patussa.blogspot.com/
http://my-diseased-life.blogspot.com/





Więcej blogów nie wstawiam, bo reszta moich oglądanych jest nieaktywna :(

Moje pytania:

1. Co cię skłoniło do założenia bloga?

2.O czym najbardziej lubisz rozmawiać?
3. Jak spędzasz wolny czas?
4. Lubisz czytać książki? Jeśli tak to jakie?
5. Twój ulubiony film?
6. Na czyj koncert chciałbyś/chciałabyś pójść, gdyby nie ograniczały cię pieniądze i odległość?
7. Gdzie chciałbyś/chciałabyś pojechać na wakacje i dlaczego?
8. Jakiej piosenki teraz słuchasz? (lub niedawno słuchałeś/słuchałaś)?
9. Gdybyś miał/miała do wyboru jakąś nadprzyrodzoną moc, to co by to było?
10.Co jest twoim największym osiągnięciem?
11. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?

To tyle jeśli chodzi o Liebster Award :p Do następnego posta :]

sobota, 6 grudnia 2014

Recenzja książki i filmu: "If I Stay" ("Zostań, jeśli kochasz")


Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Na zwiastun filmu natrafiłam przypadkiem, kiedy razem z siostrą przeglądałyśmy you tube w poszukiwaniu jakiegoś fajnego filmu. Już sam zwiastun był ciekawy, więc zapaliłyśmy się, by obejrzeć ten film. Jednakże dowiedziałyśmy się, że jest on nakręcony na podstawie książki, więc postanowiłyśmy wcześniej przeczytać książkę.

Książka jest napisana w formie pamiętnika, lekkim, prostym językiem w narracji pierwszoosobowej. Widzimy całą historię oczami głównej postaci, Mii dzięki czemu znamy jej myśli i wczuwamy się w całą historię. Książka nie jest długa i bardzo wciąga więc można przeczytać ją w jedną noc. Wspaniałe wspomnienia przeplatają się z dramatycznymi i wzruszającymi scenami ze szpitala. Podobało mi się to, bo nie było tak, że cały czas płakałam, tylko robiłam sobie przerwy, gdy czytałam wspomnienia. Na pierwszy plan wysuwa się miłość. Do rodziny, chłopaka i do muzyki. Uczucie, które łączy Mię i Adama jest czyste i niewinne, a przy tym prawdziwe i dojrzałe. Miłość do muzyki też jest tutaj bardzo ważna. To ona połączyła tą dwójkę.  Mia gra na wiolonczeli a Adam w zespole rockowym. Zarówno Mia jak i Adam oddają się muzyce bez reszty. I to właśnie dodaje uroku książce. Jeżeli chodzi o film to również bardzo mnie wzruszył, aczkolwiek niektóre momenty były w filmie pominięte. Najlepiej dobrani byli rodzice Mii. Po prostu wspaniali.

 Możliwe, że- tak jak mówią recenzje- ta książka jest typowym romansidłem dla nastolatków. Jednakże zawiera w sobie pewne przesłanie. Skłania do refleksji na temat życia i śmierci. Polecam ją zarówno nastolatkom, jak i każdej wrażliwej osobie, nawet dorosłej.