środa, 23 lipca 2014

Recenzja książki "Życie Pi"

Sięgając po książkę „Życie Pi” Yanna Martela nie miałam żadnych specjalnych oczekiwań. Jednak po przeczytaniu zmieniłam zdanie. Książkę można określić jednym słowem: NADZWYCZAJNA.
Wielowarstwowość, niezwykłość, nieprzewidywalność i niebywały koloryt wciągają czytelnika już od pierwszych rozdziałów.Najbardziej w całej historii urzeka i zdumiewa postać głównego bohatera. Jego religijność ,wola przetrwania ,bystrość i wielki hart ducha są godne podziwu. Zachowanie chłopca stanowi swoistą lekcję prawdziwego człowieczeństwa nawet w obliczu śmierci. Jego żywa, barwna relacja urzeka i zaspokaja ciekawość aż do ostatniej strony, a niektóre wydarzenia nadają tej dramatycznej powieści odpowiednią dawkę humoru.Cała historia jednocześnie pozwala oderwać się od szarej rzeczywistości oraz zawiera niezwykłą  w swej formie naukę nie tylko przetrwania, ale i zwykłego życia. Rzuca nowe światło na gatunek znany powszechnie jako robinsonada.
Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że w porównaniu z resztą dzisiejszej literatury popularnej ta historia wybija się  spośród tłumu. Elementem, który o tym decyduje jest właśnie prostota bohatera tytułowego, osadzonego w niewiarygodnych okolicznościach. Uniwesalizm  historii sprawia, że jest to książka dosłownie dla każdego. Dostarczy niezwykłą dawkę emocji, skłoni do refleksji i skłoni do poszukiwań Boga.
Sięgając po tę książkę na pewno się nie zawiedziecie.


Robiąc coś z niczego

Dziś pogoda nie za ładna, więc postanowiłam zorganizować sobie czas. Razem z koleżanką urządzamy pokój w stylu indyjskim, więc postanowiłam zrobić coś właśnie takiego. Znalazłam stronkę z takimi różnymi rzeczami i to stało się moją inspiracją. Postanowiłam zrobić świecznik ze.. słoika. Pomalowałam go od środka farbą i poprzyklejałam koraliki i cekiny. Oto efekt:



Może nie jest to wybitne dzieło, ale fajnie się prezentuje. Oprócz tego zrobiłam drzewko-wieszak na biżuterię,
łapacz snów
i ozdobiłam teczkę koralikami.
Jak widzicie DIY może być bardzo fajne i przyjemne. W internecie jest mnóstwo pomysłów, wystarczy poszukać i wykazać się odrobiną kreatywności. :)