piątek, 21 listopada 2014

Zalety zimy.





Hej ;) nie wiem jak u was, ale u mnie spadł śnieg ;) Oczywiście zaraz potem się roztopił, ale był. To nasunęło mi pomysł na tego posta. Lubicie zimę? Ja tak. Zaletą zimy są święta. Ten magiczny czas pachnący świerkiem, piernikiem, mandarynkami i cynamonem. Ten piękny czas, kiedy wszyscy sobie przebaczają i obdarowują się miłością. To niezwykłe dni. Oprócz tego na święta musi być śnieg. Masa śniegu. No i na ferie. Sporty zimowe, to jest to! Już zaczyna się sezon zimowy, w telewizji zaczną lecieć skoki narciarskie, jazda na łyżwach i tak dalej. Uwielbiam kibicować naszym sportowcom! Oprócz tego fajnie jest samemu pojeździć na nartach, na sankach, na workach. To świetna zabawa :) Zaletą też są długie wieczory, podczas których można wypić ciepłą herbatkę, poczytać dobrą książkę lub obejrzeć fajny film. Kolejna fajna rzecz to nowy rok i sylwester. Wspaniała okazja do zabawy. Tańczymy do upadłego, pijemy szampana i cieszymy się. Na sylwestra można wyznać miłość ukochanej osobie. Można postanowić coś na nowy rok. Oprócz tego można ulepić bałwana. Dalej mamy dzień babci i dziadka. Potem Walentynki. Czas miłości. Same zalety. Więc czemu nie kochać tej pory roku?

Świat umiera

Świat jest zepsuty. Ludzie żyją by przypodobać się innym. Jeśli nie masz fury pieniędzy, markowych ciuchów i pięknej twarzy, to nie istniejesz. Ludzie w szalonym pędzie za czymś, co tak naprawdę nie ma wartości. Cały świat dąży do apokalipsy. Chodzimy po upadłych stworzeniach. Tysiące, miliony istnień są skazane na zagładę, bo ktoś nie ma czym podetrzeć d**y. To żałosne. Ludzie myślą, że są nie wiadomo kim, bo umieją trochę więcej niż zwierzęta i niby są mądrzejsi. Kto im dał prawo do czegoś takiego? Bóg? A co jeśli ludzie sami stworzyli sobie boga? Co jeśli życie powstało samoistnie, a my przestaniemy istnieć po śmierci? Płaczesz na filmie o głodnych ludziach zajadając się popcornem. Myślisz o tym, co robisz?

Kolory życia: podaruj... miłość!

Oto kolejny post z serii Kolory życia.Tym razem będziemy obdarowywać się... miłością!  Bo to przecież najlepsza rzecz na świecie! Jak obdarować kogoś miłością? To proste, wystarczy dać ukochanej osobie buziaka w policzek. Wystarczy przytulić się do przyjaciela. Wystarczy komuś przebaczyć. Wystarczy pomóc nieznajomemu w potrzebie. Uśmiechnąć się, gdy ktoś nam pomoże. Ja zawsze, kiedy kierowca przepuszcza mnie na przejściu dla pieszych, to kiwam głową z uśmiechem. Obdarować kogoś na mikołajki. Napisać fajną wiadomość. Wysłać list do kogoś, kto jest daleko. Zadzwonić do cioci. Każdy miły gest dużo znaczy. Dzielmy się miłością. Obdarowywanie kogoś jest lepsze niż dostawanie czegoś. Rzeczy przemijają. Miłość trwa wiecznie :*