wtorek, 24 marca 2015

Ludzie bez twarzy




Dzisiaj każdy chce być oryginalny. Ubieramy się ekstrawagancko, robimy sobie tatuaże i piercing. Mamy szokujące stare pokolenie poglądy, przemyślenia i uwagi. Nie boimy się postawić, użyć wulgaryzmów, zapalić papierosa, upić się lub narkotyzować. Nie obchodzą nas zasady moralne, przykazania czy przepisy. Każdy stara się szokować, być innym, zaskakiwać.

Oczywiście nie mówię o wszystkich nastolatkach.

Jednakże, są ludzie, których ja nazwałam ludźmi bez twarzy. Ci ludzie nie mają twarzy tylko maski. Biorą używki, aby przypodobać się znajomym, ubierają się ekstrawagancko, bo to jest modne, buntują się, bo wszyscy tak robią.
Może nie mają świadomości co do tego, ale tak właśnie jest.
Każdy z nas chce wyrazić siebie. Teksty piosenek czy myśli wypisywane na facebook'u krzyczą: BĄDŹ SOBĄ! Bo inaczej jesteś tylko czyjąś podróbką. Jednak pamiętajmy, że bycie oryginalnym, a bycie sobą to dwie różne rzeczy.
Bo ktoś, kto chce być oryginalny nie przyzna się, że lubi konie. Bo inni powiedzą, że to dobre dla dzieci. Tymczasem osoba nie przejmująca się tak opinią innych  będzie z dumą jeździła konno. Bo w życiu chodzi o to, żeby rozwijać swoje talenty, żyć w zgodzie ze sobą, nie udawać, nie konkurować z innymi, ale podążać za swoimi marzeniami.

A ty? Którym człowiekiem jesteś?

sobota, 21 marca 2015

Pamiętasz?





Pamiętasz jak byliśmy mali?
Ile było w nas zachwytu nad tym światem.
Ile radości, ile wiary w ludzi.
Wierzyliśmy, że dobro można w każdym obudzić.

Gdzie podziała się ta ufność i serce otwarte?
Zranione obrosło w pancerz twardy, 
zamknęło się na ludzi, pozostało zimne, 
roztopić go nie mogą uczucia płytkie.

Z kamiennymi sercami pędzimy przez życie,
nie znając celu, licząc skrycie
na sukces, na powodzenie.
Czasem na chwilę utkwimy wzrok gdzieś w niebie.

Ciągle czegoś żądamy, lecz co w zamian damy?
Gdy coś idzie źle, innych winą obrzucamy
i tylko szczęścia ukradkiem szukamy
nie wiedząc, że tuż pod nosem je mamy.

Zatrzymaj się, spójrz na drugiego człowieka.
Uśmiechnij się, on często na to czeka.
Chwyć za rękę go, spójrz, gdzie jest jego wzrok.
I nie mów nic. Po prostu bądź obok

Chwyćmy się za ręce, stwórzmy wielki mur. 
Razem możemy więcej, zmieńmy świat
Teraz i tu


AKE

Ludzie pytają Go,
Pytają Go
Czy zaprzestaliśmy czuć ?
Choć wiem, że
Wszyscy śmiejemy się
 W tym samym języku.
Coś nie pozwala mi
Ciągle być ślepym
Na wolność ptaków.
I nawet dziś
Brak tych chwil,
Kiedy dobrem karmię naród.

 Tak, każdy lubi się śmiać. To jest piękny sposób dzielenia się radością, zarażanie nią wręcz.

A co do ptaków, to też często na nie patrzę. To niesamowite, że potrafią się unieść. Tak jakby Bóg obdarzył je czymś, co jest wspaniałe i my to widzimy z zazdrością. A czy one czerpią z tego radość? Czy jest to dla nich rutyna?



Czas, nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.


To jest takie prawdziwe. Ile razy mówiono wam, że czas leczy rany, podczas gdy jest zupełnie odwrotnie. Czas budzi tęsknotę, a tęsknota jest jak sól na rany. Dlatego nie możemy żyć przeszłością, ale patrzeć przed siebie i iść z podniesioną głową. Wiem, ze to trudne, ale możliwe.

Budujesz gmach
Ze wszystkich zdarzeń.
Staje się on Twoją twierdzą.
Gdy patrzysz z wieży
Swych doświadczeń,
Widzisz krwawe pole bitwy.

To, jacy jesteśmy, czy jesteśmy otwarci i empatyczni zależy od tego, czy zostaliśmy zranieni.Ktoś, kto żyje w rozpaczy i strachu nie chce tego uzewnętrzniać. To normalne. Czasem ktoś, kto jest pocieszeniem dla innych sam cierpi kilka razy bardziej...

Plan, którego wciąż Ci brak
Skłania Cię do ataków.
Łaskawym okiem
Spójrz na ten świat.
Niech nam wszystkim będzie lepiej.

Strach budzi reakcje obronne. A najlepszą obroną jest atak. Jednak nie można pozwolić się zdominować przez strach. Bo wtedy zniknie całe dobro w nas, cały zachwyt nad światem, całe piękno i radość. A świat jest jaki jest. Bądźcie silni. I miejcie marzenia. Kochajcie. Patrzcie na innych, ale bądźcie sobą.

Przemyślenia na temat książki Beaty Pawlikowskiej pt."Jestem Bogiem Podświadomości"






Tę książkę pożyczyłam od przyjaciółki, która gorąco mi ją polecała. Nie tylko ona zresztą. Ale mniejsza z tym.

Sięgając po nią nie byłam do końca przekonana, czy to mi jakoś da do myślenia.

Ale dało i to dużo.

Beata Pawlikowska ma swoją teorię dotyczącą tego jak działają nasze umysły. Według niej możemy wyróżnić Ucznia i Nauczyciela.
Co to znaczy?

 Uczeń, to jesteś ty. A konkretnie twoja podświadomość. Ona chłonie wszystko jak gąbka, to w niej zapisują się schematy twojego postępowania, twoje reakcje i odczucia. To jesteś ty. Zostawiony samotnie, ale z własnego wyboru na środku pustyni zwanej życiem. Ciało oddzielone od duszy. Człowiek ze wszystkimi swoimi wadami i niedoskonałościami. Dlaczego tak często czujemy brak Nauczyciela?

Mianowicie, nauczycielem jest Bóg, który jest obecny w każdym z nas. Głos, który podpowiada nam co robić. To wewnętrzne przeczucie, albo jak kto woli - intuicja. Kluczem do szczęścia jest otwarcie się na ten głos. Jednakże, często nie dopuszczamy tej siły do swojej świadomości. Ale przecież ona zawsze chce dla nas dobrze. Więc czemu nami nie kieruje, tylko czasem się ujawnia?
Jak już powiedziałam ta siła jest głosem Boga. Bo każdy z nas posiada taki pierwiastek dobroci i świętości, choć reszta jest skażona grzechem. Ale Bóg dał nam najświętszy i najbardziej cudowny dar: wolną wolę. On nie będzie cię zmuszał, żebyś przyszedł. Będzie czekał z otwartymi ramionami cały czas tak samo, niezmiennie. Będzie dawał ci znaki. Pytanie tylko, czy zechcesz za nimi pójść... 

Zaufanie

Tak trudno jest zaufać.
Ale trudniej zdobyć zaufanie.
A najtrudniej jest je odzyskać...

Mieliście kiedyś taką sytuację, że zaufaliście komuś, a potem tego żałowaliście? Ja tak miałam. Jestem osobą łatwowierną i ufną. Zdobyć moje zaufanie jest łatwo, ale odzyskać je jest bardzo trudno. Pewnie niektórzy z was też tak mają.
Ja muszę się jeszcze wiele nauczyć...
Moich rozczarowań nie jest wiele. Ale są bolesne. Nie będę o nich mówić, bo to jest zbędne.
Choć zawiodłam się, to dalej jestem otwarta i nie boję się ludzi. Każdy zasługuje na drugą szansę. No może przesadziłam: prawie każdy.
Czy to źle?

piątek, 20 marca 2015

Niemożliwe jest, zeby coś było niemożliwe




Miałaś kiedyś tak, że coś postanowiłaś i nie udało ci się dotrzeć do celu? Że miałaś tak zwany 'słomiany zapał' ? Ze twoje plany spełzły na niczym?
Ja tak miałam.
I to bardzo często
Jestem na profilu biologiczno-chemicznym, chociaż kocham polski i nie umiem chemii. Ale biologia jest super i wiążę z nią przyszłość. Staram się, ale czasami to wszystko mnie przerasta, zwłaszcza, że dodatkowo mam takie przedmioty jak fizyka dla medyków i łacina dla medyków. Tak zwane zapychacze.
Cóż, coś za coś.
Wiele razy miałam chęć się poddać. Pójść gdzieś na miasto, albo porobić coś innego. Pojeździć na rowerze, na rolkach, pomalować, pograć na gitarze, pogadać z przyjaciółmi itd. Ale jakoś staram się ile mogę, choć czuję, że powinnam dawać z siebie więcej. Czasem po prostu nie mam siły.
Jestem beznadziejna z matmy i angielskiego. Zdanie matury z tych przedmiotów jest dla mnie nierealne. Ale powoli przełamuję się. Choć to wymaga wiele pracy.
Ale warto.
Wiem, że studia nie są tym co pozwoli mi w pełni się rozwijać. Wiem, że będą przedmioty, których będę nie lubić. Jednak jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że spełnię to, co sobie postanawiam.

Tymczasem dzisiaj nie wiem czy wiecie, było zaćmienie słońca :D Oglądałam, a wy?

No i jeździłam na rolkach, które niestety nie są za dobre. Ale kupię nowe. Będę oszczędzać. I jeszcze kupię rower, żeby jeździć po mieście. Muszę sie więcej ruszać.

To by było na tyle. Nie poddawajcie się. Do napisania :*

sobota, 14 marca 2015

Recenzja filmu "Teoria wszystkiego" o Stephenie Hawkingu




Stephen Hawking to brytyjski astrofizyk, fizyk teoretyk i kosmolog. Jego książka popularnonaukowa "Krótka historia czasu" stała się bestsellerem, jego teorie znacząco wpłynęły na rozwój współczesnej astrofizyki, a on sam został kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego. Gdy miał 21 lat wykryto u niego stwardnienie zanikowe boczne. Jest to choroba, która powoduje paraliż i zabija w ciągu kilku lat. Jednakże przypadek Stephena jest inny. Żyje z tą chorobą już 50 lat.
 Gdy mój tata oglądał programy naukowe, gdzie wypowiadał się Hawking, zastanawiałam się jak tak chory człowiek dokonał tak wiele. Właśnie tego chciałam się dowiedzieć poprzez ten film. Tego jak walczył z tym schorzeniem, jak dokonywał swych pierwszych odkryć, jakie towarzyszyły mu uczucia podczas rozwoju choroby. A czego tak naprawdę się dowiedziałam?
  Hawking po diagnozie popadł w depresję, stracił motywację do ukończenia doktoratu oraz zaczął pić alkohol. Jego małżeństwo z Jane Wilde stało się punktem zwrotnym. I właśnie na tym skupił się reżyser. Choć zmagania z chorobą są przedstawione w sposób zadowalający, to jednak czuje się niedosyt. Jest dużo scen o kobiecie, która podjęła wyzwanie wyjścia za chorego mężczyznę i w miarę czasu traciła siły na walki. 
   Najbardziej zachwycająca jest genialna gra Eddiego Redmayne. Zasłużył on na nagrody i oklaski. Postać Hawkinga jest odwzorowana tak dobrze, że gdy zobaczyłam scenę konferencji prasowej i porównałam ją do wywiadu z prawdziwym naukowcem, byłam w szoku. Ta gra była tak autentyczna, że miałam wrażenie, że Eddie jest faktycznie chory. 
  Podsumowując, nie skreślam tego filmu, bo oglądałam go  z zaciekawieniem i nieco się wzruszyłam. Najbardziej poruszające jest to, że to działo się naprawdę. I właśnie dlatego warto obejrzeć ten film. Żeby zobaczyć, choć trochę, jak wyglądało życie tego geniusza.


 
 

piątek, 13 marca 2015

Produkty, które każda kobieta powinna mieć (WB5)

Dzisiaj ostatni dzień wyzwania :( Tym razem mam za zadanie zrobić listę produktów, które każda kobieta powinna mieć w swojej torebce, szafie czy w domu. Zapraszam :)


1. Krem nawilżający nivea soft.

Ten krem nadaje się do wszystkiego. Jest dobry do rąk, jako baza pod makijaż, jako balsam do ciała. To po prostu małe cudeńko :)








2. Czarny sweter rozpinany.

Klasyka jest zawsze w modzie. Taki sweter pasuje niemalże do wszystkiego: do T-shirt-u z nadrukiem, do koszuli w kratę, do eleganckiej bluzki. Jest to must have każdej kobiety.











3. Czarne rurki.

Kolejny klasyczny element ubioru. Jest świetną bazą zarówno dla klasycznych jak i oryginalnych części garderoby.














4. Czarna torebka (mała i duża)

Wiem, wszystko czarne i czarne. Ale czarny pasuje do wszystkiego, dlatego polecam wam ubrania i dodatki w tym kolorze. Czarna torebeczka pasuje niemalże do każdej sukienki, a czarna torba do każdego płaszcza.















5. Czarne okulary przeciwsłoneczne a'la ray ban.

Możecie się ze mnie śmiać, że polecam wszystko co jest czarne, ale to się sprawdza. Oczywiście to nie znaczy, że macie się ubierać całe na czarno. Wręcz przeciwnie :) Takie okulary nigdy nie wyjdą z mody.





6. Peeling do ciała i do twarzy.

Nieważne jaki: cukrowy czy nie, ważne żeby był. Polecam wam peeling avon senses citrus zing. Bardzo fajnie pachnie i skóra jest po nim gładka. A do twarzy polecam produkt również z avonu pomagający na zatkane pory z serii clearskin


























7. Pomadka ochronna do ust.
Chyba każda z nas zna problem spierzchniętych ust. Aby temu zapobiec, powinnyśmy zawsze mieć w torebce pomadkę ochronną. Ja polecam tę z bebe.













8.Wiszący organizer do szafy.

Jest to bardzo przydatna rzecz, jeśli macie problem z utrzymaniem porządku w szafie lub po prostu macie za mało półek. Można tam schować wszystko: bieliznę, różne apaszki i szaliczki, T-shirty i inne. 












9. Niebieskie jeansy.

Żeby nie było, ze polecam tylko czarne rzeczy, to uważam, że każda kobieta powinna mieć niebieskie jeansy. Nieważne jakie: poprzecierane, z dziurami, boyfriendy lub po prostu klasyczne. Są wygodne i pasują do różnych T-shirtów niekoniecznie z nadrukiem.









10. Kosze i koszyczki wiklinowe.

Dodają uroku wnętrzu a także są bardzo funkcjonalne :)









To tyle jeśli chodzi o mój niezbędnik dla każdej kobiety. Do napisania :*

czwartek, 12 marca 2015

Nowa pasja/obsesja - rysowanie (WB4)

Dzisiaj kolejny post z wyzwania blogowego, już przedostatni (szkoda, bo bardzo lubię te wyzwania). Ula poprosiła nas o napisanie o naszych pasjach/obsesjach. Ja jakoś nie mam obsesji, więc opowiem o mojej nowej pasji - rysowaniu.
Zaczęło się od tego, że moja koleżanka z internatu przywiozła swoje rysunki.Inna zaś zaczęła rysować różne kreacje. Były bardzo ładne, więc postanowiłam, że też zajmę się rysowaniem. Miałam już kilka rysunków, które powstały na nudnych lekcjach, ale chciałam czegoś więcej. Miałam obsesję na punkcie sukienek na studniówkę, choć mam ją dopiero za rok, ale to wszystko za sprawą rok starszej siostry. Rysowałam różne kreacje. Powstało wiele takich rysunków, które mam w zeszycie. Rysunki z lekcji przyczepiłam z boku szafy obok mojego biurka. Taka mała wystawka fajnie się prezentuje. Oprócz tego zaczęłam rysować inne rzeczy. Narysowałam łapacz snów, drzewo, postacie w melancholijnych pozach itd. Rysowanie jest moim sposobem na rozładowanie emocji oraz na zabicie czasu. Gorąco polecam to wszystkim.

To tyle na dziś. Do napisania :*

środa, 11 marca 2015

3 sposoby na udaną domówkę (WB3)

Organizujesz imprezę i boich się, że okaże się klapą? Ze mną nie będziesz miał/a takiego problemu. Pokażę ci 3 sposoby na udaną domówkę :D


1. Motyw przewodni:

Fajnie jest uruchomić kreatywność i wymyślić motyw przewodni swojej imprezy. Może on być jakikolwiek: hipisi, lata 80'te, disney, bal maskowy, średniowiecze, science- fiction, fantasy...Co tylko przyjdzie ci do głowy. Wszystko podporządkowujemy do tego motywu: przekąski, dekoracje, rozrywkę. I oczywiście na zaproszeniach informujemy gości o tym, że mają się przebrać. To świetny pomysł na rozbawienie gości już na wstępie imprezy. Dlaczego? Można ich zainteresować dekoracjami, przekąskami, zabawami oraz mogą śmiać się nawzajem z własnych przebrań




2. Dekoracje

Balony i serpentyny to standard. Ale jeśli chcesz się wykazać pomysłowością, to proponuję ci zrobić piniatę . Jak? bardzo prosto.tutaj masz przepis > https://www.youtube.com/watch?v=v9H_-KnowsI
(zamiast cukierków możesz wsypać tam konfetti :D
Jeśli nie masz ochoty na taką zabawę, możesz zrobić coś innego, np. udekorować pokój lampkami choinkowymi, aby zrobić klimat. Możesz też powymieniać żarówki w lampkach nocnych i w żyrandolu na kolorowe. Albo kupić specjalną, kręcącą się kulę dyskotekową. Wszystko zależy od ciebie.
Oprócz świateł i piniaty proponuję ci zrobienie słomek do napojów z wąsami, a także kanapek powycinanych w różne wzory. Poza tym możesz pozapalać świeczki (tylko uważaj gdzie je zapalasz, by któryś z gości nie podpalił ci domu :p). Albo na przykład zrobić rożki na słodycze które razem ze słodyczami podarujesz gościom na odchodne. Na halloween świeczniki z dyniami lub duchami.
Jeśli jest to impreza w gronie najbliższych przyjaciół, możesz rozwiesić sznurek i na nim poprzyczepiać wasze wspólne zdjęcia.
+ inne pomysły na imprezę na kanale 5 sposobów na


3. Rozrywka:
Jeden z najcięższych tematów podczas przygotowań do imprezy. Bo dekoracje już są, przekąski i motych przewodni też, ale czym zabawić gości. No oczywiście poza tańcem. Można na przykład pobawić się w karaoke na serwisie iSing, obejrzeć film lub zrobić pojedynek taneczny. Fajne są też kalambury, butelka na pytania, karty. Wszystko byle się dobrze bawić!




I ostatni, bonusowy punkt. Na imprezę przygotuj przede wszystkich dobry humor :D

To tyle, do napisania :*







wtorek, 10 marca 2015

Top 10 czyli moje ulubione piosenki zespołu Evanescence

Evanescence to bezsprzecznie mój ulubiony zespół. Jednakże, jak to bywa, jedne z ich piosenek lubię bardziej inne mniej. Dzisiaj zrobię dla was ranking dziesięciu najlepszych piosenek tego zespołu. Nie potrafię wybrać najlepszej, więc kolejność będzie przypadkowa.

1. My immortal
2. Going under
3. My last breath
4. Good enought
5. My heart is broken
6. Lost in paradise
7. Anything for you
8. You
9. Where will you go
10. Bring me to life



Gorąco polecam wam te i inne piosenki zespołu Evanescence. Jest to zespół, który spodoba się osobom o wrażliwej duszy, takim jak ja. Może kiedyś opiszę ich dokładniej.
To tyle na dzisiaj. Do napisania :*

DIY: bransoletka (WB2)

Hej, dzisiaj niestety coś, co już na tym blogu było, ale to wynika z faktu, że jestem w internacie i nie mam za bardzo możliwości na stworzenie czegoś DIY.

Bransoletka

Potrzebne są:

- srebrne koraliki (lub perełki)
- kokardka
- czarna gumka

Wykonanie:

Do gumki przyszywamy koraliki w rzędzie i na końcu przyszywamy lub przyklejamy kokardkę. Można na środku kokardki dodać jakiś diamencik lub duży koralik w tym samym kolorze co pozostałe.




Moje wiosenne plany (WB1)

Hej, na blog Sen Mai powróciło wyzwanie blogowe. Bardzo się z tego cieszę, bo takie wyzwania są motorem do blogowania :) Pierwszego dnia mam napisać listę planów na wiosnę. A więc oto one:

1. Wracać ze szkoły na piechotę.
Wiem, może to nie wydaje się wielkim wyzwaniem, ale fakt, że moja szkoła znajduje się około 1 km od internatu zmienia postać rzeczy, nie? Dlatego jest to mój pierwszy z planów.



2. Jeździć na rolkach.
Już od dawna czekałam na ten czas, kiedy będę mogła założyć rolki i sobie pojeździć. I oto ten czas nadszedł. Planuję przywieźć rolki tu, do miasta, w którym się uczę i śmigać na nich. To naprawdę świetny sposób na odstresowanie się. Polecam każdemu!




3. Spędzać czas z przyjaciółmi.
Wspólne wychodzenie na spacery, to coś, za czym bardzo tęskniłam w zimie. Więc teraz trzeba to nadrobić :)



4. Fotografować.
Wiosna to świetny czas na robienie zdjęć. Jest ciepło, wreszcie jest trochę światła. Chcę wychodzić na sesje tuż przed zachodem słońca. Wtedy światło jest najlepsze, takie złote i miękkie.



5.  Chodzić w sukienkach i spódnicach.
Wiosna to świetny czas na sukienki i spódnice :)





6. Chodzić w trampkach.
Uwielbiam trampki. A na wiosnę bardzo fajnie jest je założyć


To by było na tyle. Do napisania :*

niedziela, 8 marca 2015

Kilka słów na temat zup

Hej, myślałam, że już nie napiszę, ale czemu nie. Skąd taki temat? A no stąd, że ostatnio często boli mnie brzuch i poszłam do pielęgniarki szkolnej. Ona spytała się mnie czy jem zupy. Przyznałam, że rzadko. W internacie są zupy, ale nie za dobre. Więc jem tylko drugie dania. Tymczasem, zupy trzeba jeść. Dlaczego?

Bo bez spożywania zup i bez picia odpowiedniej ilości wody w naszym układzie pokarmowym jest za mało płynów. A to prowadzi do problemów, w skrajnych przypadkach do wrzodów. Zupy są źródłem niezbędnych składników odżywczych: beta-karotenu, błonnika, kwasów organicznych, tłuszczów, białek, witaminy D, E, C, B, minerałów. Oprócz tego znakomicie rozgrzewają i są łatwe w przygotowaniu. Są sycące, ale nie tuczą. Dlatego jedzmy zupy, bo to zdrowe!
Właściwie ugotowana zupa jest źródłem niezbędnych składników odżywczych. Sporo w niej minerałów: potasu (reguluje gospodarkę wodną i ciśnienie krwi), fosforu i wapnia (budulec kości i zębów), żelaza, magnezu, fluoru. Dostarcza witaminy E i beta-karotenu (zwalczają wolne rodniki), kwasów organicznych i błonnika (regulują trawienie). Krótko gotowane zupy warzywne zawierają też pewną ilość witaminy C (silny antyoksydant) i witamin B (wzmacniają układ nerwowy, chronią przed skutkami stresu). W zupie na wywarze mięsnym jest białko i tłuszcz (umożliwia przyswojenie witaminy A, D, E i K). Zupa z makaronem, ryżem, kaszą dostarcza węglowodanów (źródło energii), a z dodatkiem mleka – witaminy D.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/5-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-zupy_36420.html
Właściwie ugotowana zupa jest źródłem niezbędnych składników odżywczych. Sporo w niej minerałów: potasu (reguluje gospodarkę wodną i ciśnienie krwi), fosforu i wapnia (budulec kości i zębów), żelaza, magnezu, fluoru. Dostarcza witaminy E i beta-karotenu (zwalczają wolne rodniki), kwasów organicznych i błonnika (regulują trawienie). Krótko gotowane zupy warzywne zawierają też pewną ilość witaminy C (silny antyoksydant) i witamin B (wzmacniają układ nerwowy, chronią przed skutkami stresu). W zupie na wywarze mięsnym jest białko i tłuszcz (umożliwia przyswojenie witaminy A, D, E i K). Zupa z makaronem, ryżem, kaszą dostarcza węglowodanów (źródło energii), a z dodatkiem mleka – witaminy D.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/5-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-zupy_36420.htmlZupy dostarczają nam wiele składników odżywczych, witamin E, B, C, beta-karotenu (zwalcza wolne rodniki), kwasów organicznych i błonnika (reguluje trawienie) , minerałów: potasu (reguluje gospodarkę wodną i ciśnienie krwi), fluoru, fosforu, wapnia, żelaza, magnezu. W zupie gotowanej na mięsie są białka i tłuszcze, a dodatki do zup, np. makaron dostarczają węglowodanów. Te z dodatkiem mleka są źródłem witaminy D. Zupy są sposobem na dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości warzyw. Znakomicie rozgrzewają, są dobre na przeziębienie (słynny rosół).
Właściwie ugotowana zupa jest źródłem niezbędnych składników odżywczych. Sporo w niej minerałów: potasu (reguluje gospodarkę wodną i ciśnienie krwi), fosforu i wapnia (budulec kości i zębów), żelaza, magnezu, fluoru. Dostarcza witaminy E i beta-karotenu (zwalczają wolne rodniki), kwasów organicznych i błonnika (regulują trawienie). Krótko gotowane zupy warzywne zawierają też pewną ilość witaminy C (silny antyoksydant) i witamin B (wzmacniają układ nerwowy, chronią przed skutkami stresu). W zupie na wywarze mięsnym jest białko i tłuszcz (umożliwia przyswojenie witaminy A, D, E i K). Zupa z makaronem, ryżem, kaszą dostarcza węglowodanów (źródło energii), a z dodatkiem mleka – witaminy D.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/5-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-zupy_36420.html
potasu (reguluje gospodarkę wodną i ciśnienie krwi), fosforu i wapnia (budulec kości i zębów), żelaza, magnezu, fluoru. Dostarcza witaminy E i beta-karotenu (zwalczają wolne rodniki), kwasów organicznych i błonnika (regulują trawienie). Krótko gotowane zupy warzywne zawierają też pewną ilość witaminy C (silny antyoksydant) i witamin B (wzmacniają układ nerwowy, chronią przed skutkami stresu). W zupie na wywarze mięsnym jest białko i tłuszcz (umożliwia przyswojenie witaminy A, D, E i K). Zupa z makaronem, ryżem, kaszą dostarcza węglowodanów (źródło energii), a z dodatkiem mleka – witaminy D.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/5-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-zupy_36420.html


potasu (reguluje gospodarkę wodną i ciśnienie krwi), fosforu i wapnia (budulec kości i zębów), żelaza, magnezu, fluoru. Dostarcza witaminy E i beta-karotenu (zwalczają wolne rodniki), kwasów organicznych i błonnika (regulują trawienie). Krótko gotowane zupy warzywne zawierają też pewną ilość witaminy C (silny antyoksydant) i witamin B (wzmacniają układ nerwowy, chronią przed skutkami stresu). W zupie na wywarze mięsnym jest białko i tłuszcz (umożliwia przyswojenie witaminy A, D, E i K). Zupa z makaronem, ryżem, kaszą dostarcza węglowodanów (źródło energii), a z dodatkiem mleka – witaminy D.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/5-powodow-dla-ktorych-warto-jesc-zupy_36420.htmlą sposobem na jedzenie odpowiedniej ilości warzyw. Są niskokaloryczne, jeśli są ugotowane na chudym mięsie i z małą ilością ryżu lub makaronu. Zupy też dobrze rozgrzewają. Są łatwe w przygotowaniu. Najbardziej treściwe są zupy kremy

Dzień kobiet + sałatka

Hej :) Wszystkim kobietom ( w tym i sobie) życzę wszystkiego najlepszego. Żebyście żyły w spokoju, szczęściu spełniając swoje marzenia. Dużo pieniędzy, fajnych chłopaków, zdrowia i wszystkiego co tylko chcecie. Dostałyście coś dzisiaj? Ja dostałam storczyka od taty :3 Uwielbiam storczyki <3



Dzisiaj pozbierałam z lodówki to co akurat mi wpadło w oko i zrobiłam sałatkę. Były to:

- kapusta pekińska
- ogórek świeży
- papryka świeża
- nasiona słonecznika
- pieprz, zioła (najlepiej żywe) i sól do smaku
- oliwa z oliwek

Sałatka wyszła fajnie. Polecam każdemu :)

A tak poza tym, to dzień na razie mija spoko. Zaraz do kościoła i potem znowu do internatu. Boże nic nie zrobiłam z lekcji...


Mam sporo nauki, a się obijam... Oj muszę jakoś to nadrobić. Mam jeszcze trochę czasu do matury i jeśli za przeproszeniem zepnę tyłek to będzie dobrze. Tylko nie mogę się poddawać. Muszę wziąć się za siebie. Już tyle razy dawałam sobie postanowienia i nic z tego nie wychodziło. Muszę zaczerpnąć pomocy tam u góry. Czytam książkę Beaty Pawlikowskiej pt. "Jestem Bogiem Podświadomości". Jest bardzo pouczająca i wiele można z niej wyciągnąć. Wkrótce ukarze się jej recenzja. Gorąco ją wam polecam. Ostatnio też zaczęłam znowu grać na gitarze. Uczę się piosenki "Heart on fire" Jonathana Claya oraz Willamette Stone "Today" i "Heart like yours". Takie łatwe pioseneczki :p Znacie?  No i cały czas próbuję złapać F. To jest naprawdę trudne! Podziwiam tych, którzy to potrafią.  Jeśli znacie fajne i dość łatwe do grania piosenki (znaczy bez chwytów barowych) to możecie tu zaproponować ;) I to uczucie, kiedy dzieci grają lepiej niż ty -_-



Tymczasem, życzę wam miłej niedzieli i całego tygodnia. Trzymajcie się. Do napisania :*

sobota, 7 marca 2015

Dojrzewanie to zmiany. Ciągłe zmiany.

Ostatnio porzuciłam zasadę pisania na konkretne tematy na rzecz przelewania swych uczuć na monitor, że tak powiem. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Więc teraz od razu mówię, że będą pojawiać się tu posty różnego typu.

Ten fakt skłonił mnie do przemyśleń. Dlaczego wcześniej patrzyłam bardziej na to, czy wam się spodoba, a dlaczego teraz przestałam to robić? To proste. Bo każdy człowiek się zmienia. No dobrze, może nie zmienia się sam w sobie, tylko zmienia się jego sposób postrzegania świata i stosunek do pewnych spraw a to przejawia się zachowaniem. No bo dlaczego kiedyś nie chciałeś się uczyć, a dzisiaj robisz to, choć często ci się nie chce? Bo zrozumiałeś jakie to jest ważne. I choć twoje chęci może nie uległy znacznej zmianie, ale starasz się, by zdać tą pieprzoną maturę i dostać się na studia a potem znaleźć pracę. Bo od tego czy sięgniesz dziś po książkę zależy to, czy będziesz mógł zapewnić sobie byt materialny.

Rozumiesz o co mi chodzi?

Każdy z nas dojrzewa. A dojrzewanie to ciągłe zmiany. Tak naprawdę człowiek dojrzewa całe życie. Z biegiem czasu zaczyna rozumieć, dlaczego dzieje się tak a nie inaczej. Zmienia swój stosunek do ludzi, życia, świata. Uczy się. dojrzewanie to nauka. Nieustanna. Ten, kto naprawdę jest już w miarę dojrzały nigdy nie będzie szczycił się tym, ze jest starszy, że jest dorosły. Bo dojrzałość polega na pokorze. Nigdy nie będzie poniżał innych, bo dojrzałość polega na umiejętności akceptacji. Nie będzie skąpy i chciwy, bo dojrzałość polega na uczciwości i hojności. Po prostu na byciu dobrym człowiekiem. Na kochaniu i dzieleniu się miłością. Na pozbyciu się iluzji i uprzedzeń. Na byciu sobą, ale jednocześnie byciu uległym wobec pewnych praw. Na braku szczycenia się osiągnięciami. Na wytrwałości.

Znasz takiego człowieka? Bo ja nie.

Dlatego ludzie powinni ciągle się zmieniać. Ale na lepsze i pozostając sobą. Brzmi absurdalnie. Jak można się zmieniać i pozostawać sobą? Da się. Wystarczy wyzbyć się uprzedzeń i złego punktu widzenia. Łatwo powiedzieć, nie? Ale przynosi efekty. Jak się zmieniać i pozostać sobą? Trzeba poznać swoją wewnętrzną naturę. Prawdziwego siebie. I dążyć do tego, by nie dać się stłamsić i żyć w zgodzie ze sobą.

czwartek, 5 marca 2015

Świat poza mną

Nasz mały świat
Zamknięty we wspomnieniach
Odległych
Nieosiągalnych

Nasz mały świat
Tak piękny, że aż nierealny
Najlepszy
Wymarzony

Jedyny świat
W którym czułam się jak w domu
Jedyny świat
Gdzie żyłam całą sobą
Jedyny świat
Choć już tak nieznaczący
Jedyny świat
Kreowany z Tobą

I już nigdy nie wrócisz
Bo ten świat jest ci obojętny
I już nigdy nie wrócisz
A wspomnienia umrą
I już nigdy nie wrócisz
Bo stworzyłeś nowy świat
Poza mną

W swoim małym świecie
Czuj się szczęśliwy
Odkrywaj nowe drogi
I nie mów, że dasz sobie radę
Bo to oczywiste
Po prostu bądź
Bądź i trwaj szczęściu
Którego już nie podzielisz ze mną
Ale dzięki któremu ja też będę szczęśliwa

Może stworzę nowy świat
Może nie ten był mi pisany
Może minie parę lat
I zabliźnią się rany


Dlaczego tak się stało
Dlaczego uciekłam z tego świata
Naszego świata
Chcę do niego wrócić
Ale już jest zamknięty

Nasz mały świat
Zamknięty we wspomnieniach
Odległych
Nieosiągalnych

Nasz mały świat
Tak piękny, że aż nierealny
Najlepszy
Wymarzony

Może wcale nie istniał
Może to tylko złudzenie
Ale ja wiem, że to było
I zawsze będę w to wierzyć



środa, 4 marca 2015

Wędrówka przez miłość poprzez utwory.





 Masz tak, że jakaś piosenka kojarzy ci się z czymś? Bo ja tak. Dzięki muzyce można powrócić do wspomnień. Zapraszam was na wędrówkę poprzez przeżycia ludzkie zapisane w muzyce.



"Zetknął nas los,
a może przypadek, przypadek
Najlepsze jest wciąż
to, co nieznane, co nieznane"



https://www.youtube.com/watch?v=SCEaOF_I8oE

"Nie będę myśleć dziś
I na jutro to zostawię
Ty jesteś moją muzą
Moją ciszą, moją
Nie będę myśleć dziś
I na jutro to zostawię
Ty jesteś moją muzą
Jesteś moją jutrznią

Choć dłonie drżą

Podnoszę miecz
Pewność jest dla tych, co myślą mniej"


https://www.youtube.com/watch?v=M7Sfgc73-sQ


"Today is the greatest day I've ever known
Can't live for tomorrow
Tomorrow's much too long
I'll burn my eyes out
Before I get out

I wanted more

Than life could ever grant me
Bored by the chore
Of saving face

Today is the greatest day I've ever known

Can't wait for tomorrow
I might not have that long
I'll tear my heart out
Before I get out

Today is the greatest

Today is the greatest day
Today is the greatest day
That I have ever.. know"


 https://www.youtube.com/watch?v=Q04mXgwE8fQ

 "Say something, I'm giving up on you
I'm sorry that I couldn't get to you
Anywhere, I would've followed you
Say something, I'm giving up on you

And I will swallow my pride

You're the one that I love
And I'm saying goodbye"



https://www.youtube.com/watch?v=-2U0Ivkn2Ds

 "Czy to już jest koniec nas?
Nie ma Ciebie już kolejny dzień.
Powiedz mi co zrobić mam, żeby
chłodną noc zamienić w ciepły sen.
Na chwilę zamknę oczy i czuję, jesteś tu.
Boję się je otworzyć, bo stracę Ciebie znów.

Obiecaj mi, że kiedyś odnajdziemy szczęście,
a wszystkie złe wspomnienia zamienimy w lepsze.
Choć wiele się zdarzyło, wiem, że stać nas na więcej.
Ja, wciąż mam nadzieję i czekam.

Pomimo tylu gorzkich słów

jeszcze nie przestałam wierzyć w nas.
Przed nami wybór jednej z dróg,
a to, czy podążymy wspólną już udowodni nam czas.

Obiecaj mi, że kiedyś odnajdziemy szczęście,
a wszystkie złe wspomnienia zamienimy w lepsze.
Choć wiele się zdarzyło, wiem, że stać nas na więcej.
Ja, wciąż mam nadzieję i czekam"


 https://www.youtube.com/watch?v=I6eaTvnVG38


Whisper softly, see me hiding
Would you seek me again?
Asked you kindly, sleep won't find me
I'm alone once again

And I told you I wasn't here

But in the middle of the night you'd appear
With a hole in your head

And I told you I wasn't here

But in the middle of the night you'd appear
With a hole in your head saying
How could this be?

You were drowning, tried to warn me

With your last breath of air
When I look into the mirror
My face will not appear



 http://www.tekstowo.pl/piosenka,shane_wirkes,house_practice.html


If you were dead or still alive
I don't care, I don't care.
Just go and leave this all behind,
Cause I swear, I don't care.


 https://www.youtube.com/watch?v=qxDcWvZCSRg


"Koniec walk, już dosyć walk, wokół tylko świst kul, ostrzem słów wchodzisz w drogę.
Nie chcesz tych ran, a znów stajesz się wrogiem...
O jeden strzał za dużo, by cofnąć czas. Już nie da się wrócić tam..."
https://www.youtube.com/watch?v=3qFcXU84MqA

 "If I could then I would
I'll go wherever you will go
Way up high or down low
I'll go wherever you will go

And maybe I'll find out

The way to make it back someday
To watch you to guide you
Through the darkest of your days
If a great wave shall fall
It would fall upon us all
Well I hope there's someone out there
Who can bring me back to yo"



 https://www.youtube.com/watch?v=iAP9AF6DCu4

wtorek, 3 marca 2015

To "Coś"

Wczorajszy dzień był długi, męczący, ale też pełen niespodzianek. Ale mniejsza z tym...

Po kolacji nie mogłam wytrzymać, ubrałam się i wyszłam. Tak po prostu. Nie wiedziałam, gdzie pójdę. Ale wiedziałam, że nogi serce zaprowadzi mnie tam, gdzie trzeba.

Błąkałam się. Szłam szlakiem wspomnień. Wszystko mi o Nim przypominało. Kształt drzew, kolory domów. Kostka na chodniku. Szczekanie psa. Aż w końcu spotkałam koleżanki
- Gdzie idziesz
- Szukam czegoś... a wy?
- Już do internatu.
- Nie wiecie jaka to ulica?
- Tam jest tabliczka.
- Gdzie?
- Tam, taka zielona
- No faktycznie, dzięki.

Moje prośby zostały wysłuchane. Ta tabliczka była metaforą mojej drogi. Z daleka zdawać by się mogło bezcelowej i bezsensownej, tak naprawdę byłam bliżej celu niż sądziłam. Na tabliczce pod warstwą farby w sprayu  znajdowała się nazwa ulicy. Tej ulicy, nagle wyrósł przede mną Ten kościół i po drugiej stronie TEN dom. To było bez sensu, poza logiką i rozumem. To działo się wyłącznie w moim sercu. Gorące łzy spływały po moich policzkach, gdy nagle drzwi otworzyły się. Słychać było, że ktoś wsiadł do samochodu. Próbowałam się wycofać, ale było już za późno.To JEGO samochód. Światła skierowane na mnie. Centralnie. Pewnie zobaczył nawet moje łzy. Ale nic nie mówił. Po prostu się zatrzymał i otworzył drzwi. Wsiadłam. Koleżeńska rozmowa. Tyle mi wystarczyło. Tylko tyle Aż tyle chciałam. Dzisiaj widziałam go w szkole. Jest już jedną nogą poza tymi murami. Nie złapię go.Mimo tego mam nadzieję. Wierzę, że jeszcze jest czas. Jeszcze dwa miesiące. Przez ten czas mogę zrobić dużo. Chcę, zobaczyć jego dłonie na klawiszach. Jego skupienie gdy gra. Jego kasztanowy wzrok. Jego minę pełną troski, gdy jestem smutna. Jego twarz. Chcę zachować to wszystko w duszy, w umyśle, we wspomnieniach, w sercu. W sobie.

Nie rozumiem siebie...

poniedziałek, 2 marca 2015

Bez tytułu

Dzisiaj nie wiem mam jakiegoś konkretnego tematu. Ale ostatnio dużo myślałam nad pewnymi sprawami. Nad tym co było i nad tym co przede mną. Nad moimi wyborami. Nad tym co zrobiłam i czego nie zrobiłam. Nad sobą. Nad moim życiem.

Tak, to były bardzo egoistyczne przemyślenia.

Ale zacznijmy od początku.

Jak już mówiłam wiele w moim życiu się zmieniło. Gdybym powiedziała 14- letniej sobie, że będzie tak jak teraz to bym nie uwierzyła sama sobie. Minął już drugi rok odkąd zmagam się ze sobą. Te dwa lata były dla mnie szczególnie ciężkim czasem. Choć zdawać by się mogło, że mój stan był jest bezpodstawny, to jednak miałam ku niemu powody. Może to nie były jakieś straszne rzeczy, ale nie chodziło o to. Każdy odczuwa smutek, problem zaczyna się wtedy, gdy smutek zaczyna rządzić naszym życiem. Gdy nasze chęci, marzenia i plany bledną i łamią się pod ciężarem sytuacji. Nie życzę nikomu takich przeżyć. Trzeba mieć w sobie ogromną siłę, by to pokonać. Ja nigdy nie miałam silnej woli. Muszę nad tym pracować. Ale moje myśli sprawiają, że to wydaje się nierealne. Czasem mam wrażenie, że zawsze tak będzie. Może to nie wrażenie? Może takie będzie moje życie? Nie wiem jak to się potoczy.Czas pokaże. Wiem tylko, że wszystko zależy ode mnie. O to czy będę dbać o swoje zdrowie. Muszę to robić.

Następnym tematem moich przemyśleń będą wybory. Jestem osobą dosyć całkiem niezdecydowaną. Błędy, które popełniam zazwyczaj zawsze kończą się katastrofą. Decyzje, które podejmuję są chaotyczne, podejmowane pod wpływem emocji, presji i opinii innych.

Dlatego właśnie wszystkich większości żałuję. Weźmy na przykład wybór szkoły i profilu. Pisałam już o tym, ale jeszcze raz powtórzę: NIGDY NIE KIERUJ SIĘ TYM CO MÓWIĄ CI INNI! Nie mam na myśli tego, że porady i konsultacje są złe, ale to TY musisz znaleźć w sobie ten głos, który Ci powie jaką drogę wybrać. Twój wewnętrzny głos. O którym wiesz tylko Ty. Twoje sumienie, serce, rozum, to wszystko razem wzięte, cały twój organizm, każda komórka. Tylko i wyłącznie TWOJA.

Ale nie chcę by to była pogadanka.

Nie chcę Cię pouczać, ale mam świadomość, że to właśnie robię. Chcę tylko, byś zrozumiał/ zrozumiała jak ja to wszystko widzę.

Wracam do moich przemyśleń. Bardzo bym chciała cofnąć czas. Powrócić do tamtych chwil, kiedy zaczynały się zmiany. Stworzyć coś zupełnie innego. Coś LEPSZEGO. Ale wiem, że to już nie możliwe

"Czasem tak jest, że gdy trwasz w szczęściu, to masz wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę. Chcesz, by ten stan, ten trans trwał wiecznie. Ale wszystko ma swój koniec. Życie, to mała ściemniara :p Nagle, szczęście pryska jak mydlana bańka. Wszystko się sypie. Robisz coś, co sprawia, że wszystko wszystko co zbudowałeś obraca się w proch. Powoli i nieodwracalnie, albo szybko, w mgnieniu oka. I choć czasem chcesz zawrócisz, to musisz biec do przodu. Bo czas płynie tylko w jedną stronę. Bo za Tobą nic już nie ma. Spaliłeś za sobą most, którego nie odbudujesz, bo nie masz już materiałów. Jedynym wyjściem jest skok w przepaść. Możliwe, że przeżyjesz. Możliwe, że nie. Ale gdy przeżyjesz, to czeka Cię mozolna wędrówka w górę. Pełna smutku, rozpaczy, głazów poniżenia, które będą usiłowały Cię zepchnąć. Ale jeśli wytrwasz, to odnajdziesz to co straciłeś"

Pytanie tylko, czy to jeszcze jest twoje...