sobota, 31 stycznia 2015

Dzisiaj ciągle nucę...

Hej, mam dla was nową serię wpisów o nazwie "Dzisiaj ciągle nucę...". Polega ona na tym, że gdy wchodzę na bloga to dodaję taki wpis z piosenką, która aktualnie mi się podoba.

Dzisiaj będzie to piosenka zespołu Kodaline pt. High Hopes

Nie wiem czemu, ale dzisiaj nie mogę przestać słuchać tej piosenki i nawet jak włączam jakąś inną, to dalej chce mi się słuchać tylko tej. Piosenka ma piękny teledysk o mężczyźnie, który pomaga uciec sprzed ołtarza pewnej dziewczynie. Zakochują się oni w sobie i spędzają wspaniałe chwile dopóki nie znajdzie ich niedoszły mąż dziewczyny. Teledysk bardzo mi się podoba. Kolejną rzeczą, która mnie urzekła w tej piosence jest tekst.  Opowiada o nadziei na uratowanie miłości. No i sama melodia jest bardzo fajna. Piosenka jest lekka podobnie jak inne tego zespołu. Serdecznie polecam :)


Recenzja kilku z moich ulubionych kosmetyków

Hej, ostatnio pokazałam wam moich ulubieńców kosmetycznych. Dzisiaj podzielę się opinią na ich temat:

1. Lovely- paleta cieni do powiek Nude make up kit


Paletkę kupiłam, ponieważ bardzo lubię te kolory cieni. Jestem blondynką o niebieskich oczach i pasują mi takie odcienie. Marzę o paletce Naked ale mnie na nią nie stać :( Więc kupiłam tą. Jestem bardzo zadowolona, kolory są bardzo fajne, odpowiadają mi. Są nawet metaliczne cienie, więc można zrobić makijaż np. na imprezę. Jest też czarny cień, którego używam do robienia "kresek" na górnej powiece. Jednak nie do końca spełniła ona moje oczekiwania. Ma dwa minusy. Matowych cieni w ogóle nie widać, a błyszczące są bardzo miękkie i szybko się zużywają. Poza tym nie mam zastrzeżeń.

Moja ocena: 9/10

2. Avon Senses peeling do ciała Citrus Zing



Peeling kupiłam w zestawie z żelem pod prysznic, który trochę mnie denerwował, bo miał postać takiej galarety i szybko się zużył. Ale peeling to co innego. Używam go jak żelu pod prysznic. Fajnie się rozprowadza na skórze, pozostawia ją gładką i oczyszczoną. Jest wydajny i super pachnie.

Moja ocena: 10/10

3. Gliss Kur Odżywka do włosów Ultimate Repair



Ta odżywka nieraz ratuje mnie z opresji, gdy nie mogę rozczesać włosów. Zazwyczaj stosuję ją po kąpieli, kiedy chcę rozczesać mokre włosy. Dzięki niej jest to łatwiejsze niż normalnie. Ma lekką konsystencję, można ją stosować na mokre i suche włosy. Ja nie zobaczyłam jakiś piorunujących efektów. Ale rozczesywanie ułatwia.

Moja ocena: 7/10




To tyle jeśli chodzi o te kosmetyki. Za jakiś czas opublikuję recenzję pozostałych. Na razie :*