piątek, 10 kwietnia 2015

Kwiecień w zdjęciach :) W ramach projektu: "Kwiecień w słowach"












































Evviva L'arte! Czyli inaczej o sztuce. W ramach projektu "Kwiecień w słowach"

 

Hej wszystkim. Dzisiaj mam dla was recenzję niezwykłą, idealnie wpisującą się w ramy wyzwania blogowego Różowej Klary ;)

Mianowicie, chcę wam przedstawić moich wspaniałych kolegów i koleżanki, którzy wzięli czynny udział w spektaklu muzycznym pt. "Evviva l'arte" ("Niech żyje sztuka"). Spektakl odbył się w domu kultury w mojej miejscowości. Sala była wypełniona po brzegi, doszły mnie słuchy, że niektóre osoby siedziały na schodach :p

Ja na szczęście na schodach siedzieć nie musiałam z racji tego, że przyszłyśmy z koleżankami troszkę wcześniej. Spektakl rozpoczął się o godzinie 17 (+/-). Na wstępie usłyszeliśmy żywą muzykę, za sceną był wielki rzutnik, na którym wyświetlone było zdjęcie przejścia dla pieszych. Młodzież przechodziła przez całą szerokość sceny w tę i z powrotem, a jedna dziewczyna (którą znam :p) została popchnięta. Po chwili upadła, a przechodzący obok chłopak pomógł jej wstać. 

Tak to się zaczęło. 

Potem mieliśmy do czynienia z (przepraszam, jeśli zmienię kolejność):
- występem grupy teatralnej przedstawiającej scenkę tematyczną w kawiarni podczas czasów Młodej Polski. Było to wprowadzeniem do dalszej części występów i do tytułu oraz motywu przewodniego spektaklu. Hasło brzmiało: "Niech żyje sztuka", lub "Sztuka dla sztuki", czy też "Sztuka jest sensem sama w sobie" Występował: fotograf, jego muza, dekadent, malarka, artysta poszukujący własnej drogi (przepraszam, jeśli kogoś pominęłam). 

- następnie, rozpoczęła się bitwa taneczna. Zaprezentowane zostały różne style tańca, m.in. taniec współczesny, balet, hip-hop, taniec na stepach, dziewczyny tańczące do najnowszej piosenki Bruno Marsa,  oraz dodatek: rowerzyści akrobaci :p 

- z klimatu pełnego luzu szybko przeszliśmy do tematyki nieco poważniejszej. Światła na scenie zabłysnęły czerwienią i na scenę wyszła para tańcząca taniec towarzyski.

- następnie, o ile dobrze pamiętam było przeniesienie do scenki rodzajowej o artyście poszukującym swojej pasji. Było to bardzo pozytywne i pełne humoru widowisko. Naprawdę było bardzo zabawnie. 

- występy grupki teatralnej przeplatały się z resztą występów i tworzyły spójną całość.

- Na scenie zagościł również szkolny chór z dwoma piosenkami.

- pojawili się również soliści. W utworach znanych wokalistów takich jak Birdy czy Demi Lovato.

- W połowie występów nastąpiła 20-minutowa przerwa, podczas której można było kupić, kawę, ciasto lub skorzystać z łazienki ;)

- na koniec wystąpili dwaj raperzy z dziewczyną śpiewającą tytuł prezentacji oraz ze wszystkimi uczestnikami w tle. 

-atmosfera była bardzo pozytywna.

- najważniejsze jednak było przesłanie całej sztuki. Mianowicie:

TWÓRCA JEST OSOBĄ WYBITNA, ACZKOLWIEK KAŻDY Z NAS MA W SOBIE COŚ Z ARTYSTY. SZTUKĄ JEST WYDOBYCIE TEGO CO NAJLEPSZE I TAK JAK KOWAL OBRABIA ZŁOTO, TAK OBROBIĆ TALENT I POKAZAĆ GO ŚWIATU. NATOMIAST SZTUKA JEST CELEM I SENSEM SAMA W SOBIE I NIE POWINNA BYĆ KRĘPOWANA PRZEZ ŻADNE WIĘZY, NIE POWINNA EDUKOWAĆ, ALE ODDZIAŁYWAĆ NA UCZUCIA ODBIORCY POPRZEZ PRZEKAZYWANIE UCZUĆ TWÓRCY. KAŻDY JEST INDYWIDUALNOŚCIĄ. W DZISIEJSZYCH CZASACH, GDY WOKOŁO TAK WIELE NA SIŁĘ STARAJĄCYCH SIĘ UKAZAĆ SWOJĄ INNOŚĆ LUDZI, NAPRAWDĘ BARDZO CIĘŻKO O PRAWDZIWĄ, POCHŁONIĘTĄ I ODDANĄ SZTUCE DUSZĘ, CHOĆ WIELU SZTUKĄ ŻYJE. 

NAJWAŻNIEJSZE JEST JEDNAK:  


ŻYĆ, DAĆ ŻYĆ, TWORZYĆ, UZEWNĘTRZNIAĆ I ROZWIJAĆ SIĘ. 


Z tą myślą pozostawiam was w oczekiwaniu na kolejne prezentacje (może jeszcze lepsze?), a moich czytelników w oczekiwaniu na kolejny post. 

Zapraszam na resztę postów, pozdrawiam serdecznie i całuję, 

Julia

P.S. Do napisania ;*






























 Źródło zdjęć: http://dreszer.blogspot.com/
Fotograf: Andrzej Ślepaczuk

Za ewentualne usterki przepraszam i proszę o komentarze z korektą ;)