wtorek, 16 lutego 2016

To co najważniejsze

Przed chwilą wróciłam ze spaceru z przyjaciółką. Rozmawiałyśmy o różnych rzeczach, ale głównie o przyszłości. O tym, że chcę iść na położnictwo, ale się boję, że nie chcę zostać na wsi i że chcę być wspaniałą matką. Potem przyjaciółką stwierdziła, że kiedyś gadałyśmy o głupotach, a teraz przyjmujemy się tym co będzie. A świecie dlaczego tak jest? Dlaczego wciąż planuję swoją przyszłość, czuję, że muszę iść na studia i znaleźć pracę? Odpowiedź jest prosta. Bo ludzie narzucają sobie schematy i chcą dopasować się do innych. Moja przyjaciółka powiedziała, że w mieście zachwuję się o wiele inaczej niż na wsi. Wiecie dlaczego?  Bo na wsi czuję się wolna. Choć myślę o swoich problemach, to nie są one tak wszechogarniające. I właśnie dlatego zastanawiam się, czy w ogóle chcę mieszkać w mieście. I wiecie co mnie jeszcze zastanawia? (Zdecydowanie za dużo tych pytań) Co tak naprawdę jest ważne? Skoro jestem szczęśliwa będąc poza schematami, normami i systemem, to czy w ogóle jest sens pakować się do miasta, w kolejny system? Najważniejsze w życiubsą cztery rzeczy:

- Spełniać się
- Pomagać innym
- Być w zgodzie z Bogiem
- Nikogo nie udawać

Postanawia odtąd żyć właśnie dla tych rzeczy. A czy wy myślicieli tak jak ja?